Turyści, którzy czekają na remont drogi do Morskiego Oka, znów będą musieli poczekać co najmniej do przyszłego sezonu. W tym roku przewidziano tylko doraźne łatanie dziur. Większe prace odsunięto, aż specjaliści znajdą sposób, jak naprawić drogę i nie zniszczyć przyrody.
Naprawa jest bardzo potrzebna, bo potężne osuwiska kilka lat temu zniszczyły drogę w Tatrach. W nawierzchni są wielkie dziury, a w wielu miejscach droga jest zapadnięta. A to uprzykrza życie turystom, ale przede wszystkim góralom, którzy wożą mniej wprawnych piechurów nad największe w Polsce górskie jezioro.
Specjaliści na razie zastanawiają się, jak zabezpieczyć osuwiska na trasie z Palenicy Białczeńskiej do schroniska, nie niszcząc przy tym przyrody. Tegoroczny remont drogi do Morskiego Oka będzie kosztować prawie 150 tysięcy złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|