Oprócz kryształowych kredensów, bufetów i komód ze stylową tapicerką i mosiężnymi obiciami, Kancelaria Prezydenta zamówiła m.in. 10 tapczanów, 20 szafek nocnych i prawie 40 biurek. Łącznie ponad 450 różnych części wyposażenia - donosi "Rzeczpospolita". Nowe wyposażenie ma być stylowe i dostosowane do wystroju wnętrz. Wybrano też kolor - antyczna czereśnia.
"Z uwagi na kilkunastoletni okres użytkowania większość obecnie używanych mebli trzeba wymienić" - przekonuje Marcin Rosołowski, rzecznik Kancelarii Prezydenta. Jej pracownicy nie chcieli zdradzić, czy prezydencka para miała decydujący głos przy wyborze mebli. Nie wiadomo też, ile kancelaria może na to umeblowanie wydać.
To nie pierwsze przemeblowanie za kadencji Lecha Kaczyńskiego. Przy okazji czerwcowej wizyty w Polsce Nicolasa Sarkozy'ego odnowiono gabinet prezydenta. Zapewniano wtedy, że nie ma planów dodatkowych zmian, ponieważ w magazynach znajduje się jeszcze dużo zabytkowych i stylowych mebli.
Teraz urzędnicy zmienili zdanie. "Zapasy z magazynu nie nadają się do użytku w pomieszczeniach, do których zostały zamówione meble" - tłumaczy w "Rzeczpospolitej" rzecznik kancelarii.