Jak tłumaczy dyrektorka Urbanowicz, z powodu strajku lekarzy szpital ma dużo mniejsze dochody, a długi placówki cały czas rosną. Sosnowiecki szpital jest teraz zadłużony na 50 mln zł.
Dlatego komornik postanowił zająć konto szpitala, a zniecierpliwieni wierzyciele grożą odcięciem dostawy wody, prądu i gazu. "Codziennie dostaję pisma, że mogą to zrobić w każdej chwili. Dlatego pacjentów trzeba było przenieść do innego budynku" - tłumaczy Urbanowicz. Z kolei firmy farmaceutyczne już przestały dostarczać leki.
"Mamy kruche środki finansowe i w tej sytuacji nie możemy zapewnić komfortu pacjentom. Przeniesienie ich do drugiego budynku powinno poprawić sytuację" - tłumaczy Urbanowicz. 80 pacjentów trafiło więc na oddział geriatryczny. Przeniesiono tam także opiekujących się nimi lekarzy i pielęgniarki.