"Niektórzy wieszczą najtrudniejszy czas dla UE w historii, ale ja słysząc te sygnały, śpię spokojnie, bo wiem, że ta przyszłość jest w dobrych rękach" - podkreślił premier podczas uroczystości w auli Politechniki Wrocławskiej.

Reklama

Premier zaznaczył, że przy takich okazjach zawsze pojawia się pokusa, aby zanurzyć się w historycznej refleksji, "święcić triumfy z przeszłości i chwalić dokonania sprzed lat". "To zrozumiałe, ale jako premier polskiego rządu, patrząc w stronę przewodniczącego PE nie mogę ulec tej pokusie, bo w interesie Europy i Polski jest, aby prof. Buzek zapomniał jak najszybciej o jubileuszu i zaszczytach, które trafiają w jak najbardziej godne ręce" - mówił Tusk.

Premier podkreślił, że Polak został szefem PE w czasie, który jest wielkim wyzwaniem dla Polski i Europy. "Siła wewnętrzna, spokój i cierpliwość, które charakteryzują Buzka, są dzisiaj bezcenne z punktu widzenia całej Unii. To w jaki sposób nowy doktor honorowy pilnuje interesów zjednoczonej Europy, a w niej i Polski powoduje, że możemy patrzeć z większym spokojem w przyszłość w tych niespokojnych czasach" - dodał Tusk.

"Jesteśmy dziś świadkami zupełnie nowego rozwoju polityki społeczno-gospodarczej. Dziś społeczeństwa oparte na wiedzy są rzeczą normalną (...) a innowacyjność stała się najważniejszym ich wyzwaniem" - mówił Buzek.

Dodał, że odpowiedzią na kryzys powinno być konkurowanie krajów europejskich w skali globalnej. "Konkurowanie krajów tworzy miejsca pracy, zaś działalność innowacyjna odgrywa ogromną rolę w osiąganiu przewagi konkurencyjnej i kształtowaniu współczesnej cywilizacji" - mówił przewodniczący PE.

Buzek zwracając się do naukowców podkreślił, że to głównie w ich rękach spoczywa odpowiedzialność za technologiczny rozwój Europy. "Jesteście demiurgami, twórcami współczesnego świata. Możecie świat zmieniać, ulepszać, przybliżać do marzeń, stwarzać go bardziej przyjaznym ludziom, ale możecie go też zniszczyć, dlatego tak ważne są wartości, którym technika powinna być podporządkowana" - mówił profesor Buzek.