Dziennik Gazeta Prawana logo

Biegli przyjrzą się górnikowi, który strzelał do rodziny i policjantów

25 stycznia 2011, 12:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gliwicki sąd zdecydował o wysłaniu na obserwację psychiatryczną sprawcy sierpniowej strzelaniny w Rybniku, w której rannych zostało 7 osób. Jeśli postanowienie się uprawomocni, podejrzany zostanie przewieziony do aresztu w Krakowie, gdzie przyjrzą mu się specjaliści.

"Chodzi o to, by biegli wypowiedzieli się na temat poczytalności podejrzanego w chwili, gdy doszło do strzelaniny" - powiedział we wtorek PAP rzecznik prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, Michał Szułczyński.

Od wyników obserwacji sądowo-psychiatrycznej będzie zależało czy podejrzany będzie podlegał odpowiedzialności karnej, czy też - w razie stwierdzenia zaburzeń psychicznych - zostanie skierowany na leczenie.

Do strzelaniny na rybnickim osiedlu doszło 28 sierpnia ubiegłego roku. Podczas awantury domowej 39-letni górnik otworzył ogień do członków swojej rodziny. Potem zabarykadował się w domu i przez okno strzelał w kierunku interweniujących policjantów, trafił m.in. w radiowóz i karetkę pogotowia.

Antyterroryści obezwładnili go, gdy wraz z synem wyszedł na zewnątrz. Rannych zostało siedem osób: żona sprawcy, jego szwagier i 15-letni syn, a także sąsiadka, jeden z policjantów, teściowa i teść.

W prokuraturze mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa członków swojej rodziny przy użyciu broni palnej, usiłowania zabójstwa interweniujących funkcjonariuszy policji, spowodowania zagrożenia dla bezpieczeństwa i życia osób postronnych, do których również strzelał, a także nielegalnego posiadania broni. Grozi mu dożywocie.

Podczas posiedzenia sądu w sprawie aresztu mężczyzna mówił, że od dłuższego czasu był w dużym stresie, przeżywał konflikt z rodziną - a zwłaszcza z teściami - na tle wspólnej budowy domu, w którym razem zamieszkiwali. Wpływ na jego postępowanie mogły mieć też sprawy finansowe. Do zakończonej strzelaniną awantury doszło, gdy 39-latek chciał urządzić grilla, a bliscy nie chcieli się na to zgodzić. Zatrzymany po strzelaninie sprawca był pijany.

W domu, w którym doszło do strzelaniny znaleziono kilka sztuk broni, długiej i krótkiej, a także górnicze zapalniki i niewielkie ilości prochu strzelniczego. Cześć broni 39-latek złożył sam, kupując dostępne części w różnych miejscach, broń gazową zakupił natomiast w Czechach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj