Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramat na basenie. Ratownik nie umiał pomóc tonącemu

24 sierpnia 2011, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dramat na basenie. Ratownik nie umiał pomóc tonącemu
Shutterstock
Dramatyczny wypadek na basenie "Anilany" w Łodzi. Młody chłopak, któremu świadkowie nie dają więcej niż 15 lat, w koszulce z napisem "ratownik", nie potrafił pomóc tonącemu. Interweniował dopiero, gdy wypoczywający zaczęli mu grozić pobiciem - relacjonuje "Dziennik Łódzki".

Świadkowie mówią, że tonący młody mężczyzna odbijał się od dna i rozpaczliwie łapał powietrze. W pewnej chwili przestał się wynurzać. Sytuację obserwował młody chłopak, w koszulce ratownika. Według relacji świadków, nie interweniował nawet wtedy, gdy tonący zniknął pod powierzchnią wody.

Wtedy głos zabrali wypoczywający, którzy zaczęli grozić ratownikowi, że go pobiją, jeśli nie pomoże tonącemu. Wtedy wskoczył on do wody i z pomocą innych wyciągnął sinego mężczyznę. Nie potrafił jednak udzielić mu pierwszej pomocy.

"Darł się za to, żeby starsi ratownicy przybiegli" - opowiada gazecie świadek wydarzenia, pan Kamil. Ci zaczęli reanimację, wezwano tez karetkę.

Kierownictwo basenu twierdzi, że wszystko było w porządku. "Wstępnie mogę powiedzieć tyle, że nie mamy zastrzeżeń do zachowania ratownika" - mówi gazecie Anna Grzegorczyk, kierownik łódzkiej Anilany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polska The Times
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj