Uczestnicy Marszu Żywych przeszli w czwartek przez Bramę Śmierci i weszli na teren byłego obozu zagłady Auschwitz II - Birkenau, gdzie odbędą się uroczystości ku czci ofiar Holokaustu.

Reklama

Droga obozowa od tak zwanej Bramy Śmierci do pomnika ofiar obozu zapełniła się żydowską i polską młodzieżą, a także starszymi uczestnikami Marszu Żywych. Wśród nich jest były naczelny rabin Izraela Israel Meir Lau, szef izraelskiej policji Yohanan Danino, a także grupa niewidomych z Izraela z psami-przewodnikami. Powiewają flagi różnych krajów.

Pochodowi podczas przejścia wzdłuż obozowej rampy towarzyszył głos lektora odczytującego nazwiska ofiar. Na telebimach prezentowane były zdjęcia z wcześniejszych edycji Marszu Żywych. W tym roku projekt obchodzi 25-lecie.

Na pomniku ofiar obozu, przed którym odbędzie się główna uroczystość, ustawionych jest sześć ogromnych pochodni, które symbolizują między innymi: sześć milionów żydowskich ofiar nazizmu, żydowskie dzieci zgładzone przez Niemców, Sprawiedliwych, którzy ratowali Żydów z narażeniem własnego życia, a także państwo Izrael. Zapłonęły w trakcie głównej uroczystości.

Po odmówieniu modlitw kadisz i żałobnej El male rachamim na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz II-Birkenau zakończył się w czwartek 21. Marsz Żywych. Uczestnicy uroczystości odśpiewali także "Hatikwę" (Nadzieja) - izraelski hymn.

Kadisz jest w judaizmie modlitwą będącą składnikiem wszystkich zbiorowych modłów żydowskich. Odmawia ją także mężczyzna przez cały rok po śmierci bliskiego członka rodziny i w każdą rocznicę jego zgonu (jarcajt). Kadisz wymaga minjanu, czyli obecności 10 dorosłych mężczyzn. El male rachamim jest żałobną modlitwą pogrzebową, którą zmawiają Żydzi aszkenazyjscy. Po zakończeniu głównej uroczystości młodzi uczestnicy opuszczają teren byłego obozu. Zostają po nich znicze i setki małych, drewnianych tabliczek symbolizujących macewy, żydowskie nagrobki.