Dziennik Gazeta Prawana logo

Ściana wschodnia wychodzi z cienia. Bo nie ma innego wyjścia

20 kwietnia 2012, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ściana wschodnia wychodzi z cienia. Bo nie ma innego wyjścia
Polska ściana wschodnia szykuje się do walki o unijne dotacje/Shutterstock
Wschodnie regiony Polski w powszechnej świadomości należą do tych bardziej zaniedbanych. Ale to stereotyp. Ściana wschodnia zdecydowanie wychodzi z cienia i robi skok na unijne pieniądze

Samorządy ze wschodnich regionów Polski kraju już szykują się do walki o pieniądze z kolejnego wieloletniego budżetu Unii Europejskiej. Władze lokalne boją się, że dotychczasowe duże wsparcie z Unii Europejskiej po roku 2014 może się skończyć.

– przyznaje Piotr Popa z biura ministra rozwoju regionalnego.

Płatnicy netto do unijnego budżetu szukają oszczędności, gdzie tylko się da, a to jasny sygnał, by samorządy w większym stopniu zaczęły dbać o własne interesy. Dlatego wschód Polski ma teraz jasny cel – na nowo szukać pomysłów na ściągnięcie inwestorów, których zachęcić mają niskie koszty pracy, oraz zwiększyć inwestycje w turystykę i rekreację. Zrobił to już Zamość, który rozszerzył o kolejne kilkanaście hektarów istniejącą od 2009 r. podstrefę ekonomiczną. Miasto zorganizowało Forum Gospodarcze, a jego prezydent Marcin Zamoyski powołał radę biznesu złożoną z przedsiębiorców, którzy będą doradzać w rozwijaniu rynku pracy.

– mówi prezydent Zamościa. Polskich i zagranicznych inwestorów do podstrefy ekonomicznej mają ściągnąć nie tylko ulgi podatkowe, lecz także niskie koszty pracy – wynagrodzenia w regionie są z reguły nawet o 12 proc. niższe niż średnie pensje w miastach zachodniej Polski. Miasto chce też wykorzystać to, że dochodzą tu jedyne w Polsce szerokie tory kolejowe z Ukrainy – tworzony jest urząd celny, z którego skorzystają eksporterzy wysyłający towary za wschodnią granicę. Zaktywizują się też inne miasta – w  Olsztynie, Białymstoku i Suwałkach budowane są właśnie parki technologiczne, na które samorządy i zainteresowane nimi firmy wyłożą w sumie ponad 300 mln zł. Na swój wizerunek pracują też mniejsze miasta. Niewielkie Olecko na Mazurach dzięki zainwestowanym środkom z UE dziś stało się jednym z najważniejszych ośrodków sportowo-rekreacyjnych na Mazurach.

– mówi nam jeden z urzędników miejskich. Im bliżej końca obecnej perspektywy finansowej UE, tym więcej miast ze ściany wschodniej będzie musiało znaleźć taki pomysł – inaczej będą skazane na wegetację.

Przeskok z obecnej perspektywy budżetowej do kolejnej, jeśli płatnicy netto zacisną pasa, może być bolesny. Do tej pory ściana wschodnia mogła liczyć na wsparcie UE. Pięć najbiedniejszych województw było jedynymi regionami w Unii, dla których stworzono oddzielny program operacyjny, który gwarantował miliardy złotych na dogonienie bogatszych. Łącznie od początku realizacji programu Rozwój Polski Wschodniej do końca 2010 r. Komisja Europejska zrefundowała samorządom wydatki w wysokości ponad 282 mln euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj