Dziennik Gazeta Prawana logo

Wrak Tu-154M w końcu wróci do kraju? Ekipa z Polski jedzie do Smoleńska

24 lipca 2012, 19:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wrak samolotu Tu-154
Wrak samolotu Tu-154/MAK
Jeszcze w lipcu do Smoleńska uda się licząca 13 osób grupa specjalistów; wyjazd będzie związany z przygotowaniami do sprowadzenia do Polski wraku Tu-154M - poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa.

Pobyt grupy w Rosji zaplanowano na okres 29 lipca - 2 sierpnia. Rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa poinformował, że w skład grupy wejdzie prokurator wojskowy, dwóch biegłych oraz specjaliści z zakresu logistyki i transportu z różnych instytucji wojskowych, m.in. ze Sztabu Generalnego, Żandarmerii Wojskowej, Szefostwa Transportu i Ruchu Wojsk oraz Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Jak wyjaśniła prokuratura, dwaj biegli, którzy wejdą w skład grupy, są członkami powołanego w sierpniu zeszłego roku zespołu, który na potrzeby prowadzonego przez wojskową prokuraturę śledztwa ma wydać całościową i kompleksową opinię na temat okoliczności, przyczyn i przebiegu katastrofy z 10 kwietnia 2010 r.

Wyjazd do Smoleńska "grupy rekonesansowej" - jak poinformowała prokuratura wojskowa - jest następstwem uzgodnień poczynionych podczas czerwcowej wizyty w Moskwie polskiej delegacji z udziałem m.in. naczelnego prokuratora wojskowego płk Jerzego Artymiaka.

Miesiąc temu podczas wizyty w Moskwie polskich prokuratorów kwestia przekazania do Polski wraku Tu-154M, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem, była jednym z głównych tematów rozmów z przedstawicielami rosyjskiego Komitetu Śledczego. Polscy i rosyjscy śledczy omawiali m.in. techniczne aspekty sprowadzenia szczątków samolotu.

- oświadczył po tych rozmowach rzecznik Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Władimir Markin. Strona rosyjska wielokrotnie zaznaczała, że wydanie wraku samolotu będzie możliwe dopiero po zakończeniu rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy.

NPW zastrzegła natomiast w czerwcu, że szczegóły dotyczące aspektów technicznych przekazania do Polski wraku samolotu zostaną przedstawione opinii publicznej po dokonaniu ostatecznych uzgodnień ze stroną rosyjską. - informowali wtedy polscy prokuratorzy.

NPW przypominała także, że sprawa zwrotu szczątków samolotu była wielokrotnie podejmowana w trakcie kontaktów roboczych polskich prokuratorów wojskowych z przedstawicielami organów śledczych Federacji Rosyjskiej. - dodawała w czerwcu NPW.

Polskie śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej jest przedłużone do 10 października. Prokurator generalny Andrzej Seremet mówił w końcu czerwca, że realnym terminem zakończenia postępowania Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w tej sprawie jest 10 kwietnia przyszłego roku. Jego zdaniem są nadzieje, że wrak Tu-154 wróci do Polski późną jesienią.

Prokurator generalny zwrócił również wtedy uwagę, że gabaryty szczątków mogą utrudniać jego przewóz do Polski, dlatego potrzebna jest odpowiednia logistyka. Jak mówił, prokuratorzy wojskowi sugerują użycie transportu kolejowego. Ma to ograniczyć do minimum ewentualną potrzebę przecinania elementów samolotu. Wrak - do czasu zakończenia "polskiego śledztwa" - miałby być przechowywany w wojskowych hangarach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj