Awantura o bezpieczeństwo w Krakowie. Po morderstwach i fali ataków z użyciem maczet na osoby powiązane z grupami pseudokibiców krakowskich klubów piłkarskich głos w sprawie zabrali politycy i przedstawiciele rządu. Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz zaznaczał, że za napaści i brak bezpieczeństwa w Krakowie odpowiedzialne są władze miasta. - mówił.
- odpowiadał na zarzuty ministra, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. W rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową podkreślał, że monitoring cały czas jest rozszerzany, a oświetlenie miasta w niektórych rejonach było wyłączane w zeszłym roku na kilkanaście tygodni. stwierdził
Jacek Majchrowski zaznaczał również, że w krakowskiej policji brakuje 200 funkcjonariuszy, a powinno ich być jeszcze więcej, bo przy wyznaczaniu liczby etatów brana jest pod uwagę tylko liczba mieszkańców. . Jacek Majchrowski zaznaczał, że od wielu lat apelował do ministrów spraw wewnętrznych o zwiększenie liczby policjantów. Prośby pozostały bez odpowiedzi.
Policja cały czas szuka sprawców morderstwa na ulicy Żywieckiej w Krakowie. Z powodu wykrwawienia zginał 23latek, któremu napastnik prawie odciął rękę maczetą. Trzech zatrzymanych mężczyzn zostało przesłuchanych w charakterze świadka i wypuszczonych na wolność. W piątek kilkanaście osób napadło z maczetami w ręku na spacerującą parę.