Projekt zawiera, kosmetyczną na pierwszy rzut oka, zmianę w rozporządzeniu Rady Ministrów, którego tytuł brzmi: „O spółkach Skarbu Państwa o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa”. Z zaproponowanej przez resort spraw wewnętrznych zmiany w punkcie 4 wynika, że odtąd to szef MSW bezpośrednio nadzorować będzie producenta m.in. dowodów, paszportów, praw jazdy i akcyzy.

Dotąd nadzór właścicielski nad PWPW wykonywał minister skarbu państwa. Z adnotacji wynika, że pozostali ministrowie mieli zaledwie tydzień (do 16.07) na zgłoszenie swoich uwag, jednak do wczoraj nie było żadnej odpowiedzi w Biuletynie Informacji Publicznej.

– Projekt ma poparcie szefa kancelarii premiera Jacka Cichockiego, który wcześniej w tej sprawie kierował pismo. Sprawa jest jednak gorąca i w zaciszu gabinetów ministerialnych toczy się zacięta walka – mówi jeden z posłów PO.

Sceptycznie na pomysł ministra Sienkiewicza spoglądają m.in. wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski, a także szef skarbu państwa Włodzimierz Karpiński.

Według pomysłodawcy zmiany, ministra Bartłomieja Sienkiewicza, przekazanie mu kontroli nad spółką jest niezbędne, gdyż: „Wytwórnia Papierów Wartościowych SA realizuje kluczowe dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych usługi, m.in. produkuje dowody osobiste i paszporty oraz dostarcza sieć WAN na potrzeby systemu informatycznego CEPiK. Związek spółki z zadaniami ministra spraw wewnętrznych uzasadnia zwiększenie jego wpływu na działalność PWPW S.A”.

Minister dobrze wybrał moment dla tej zmiany. Obecny właściciel, czyli minister skarbu państwa, nie zamknął jeszcze walnego zgromadzenia. To oznacza, że obecny zarząd nie został oficjalnie zaakceptowany na kolejną kadencję i jeśli zmiana zostanie zaakceptowana przez Radę Ministrów, to Sienkiewicz zdecyduje o kształcie zarządu.

– Obawy budzi to, że MSW nie ma sukcesów we wdrażaniu nowych technologii. Same porażki, a także śledztwa dotyczące korupcji i stworzenie sytuacji, którą minister administracji i cyfryzacji Michał Boni określił jako stajnię Augiasza – usłyszeliśmy w resorcie Skarbu Państwa. Gdy zapytaliśmy resort spraw wewnętrznych, które z wielu swoich projektów uważa za udane, odpisano nam, że wizytówką resortu są „programy naprawcze”.

Podobne obawy ma kierownictwo resortu finansów, któremu PWPW dziś drukuje akcyzę. – Nie jest zdrowe, aby klient, jakim dla PWPW jest minister spraw wewnętrznych, przejmował kontrolę. Spółka dawała dotąd solidną dywidendę (około 500 mln w ostatnich 5 latach – red.), płaciła też wysokie podatki – usłyszeliśmy od jednego z urzędników ministerstwa przy Świętokrzyskiej.

Te wątpliwości spowodowały, że najprawdopodobniej w tym tygodniu Rada Ministrów nie zajmie się projektem rozporządzenia. Ale los PWPW zdaje się przesądzony, gdyż działający wspólnie ministrowie Cichocki i Sienkiewicz są zdeterminowani, aby przejąć kontrolę nad spółką.