Nie wiadomo, czy w Polsce woda święcona może być podobnie zanieczyszczona, bo Sanepid nie ma wstępu do kościołów. Elżbieta Kuras z Małopolskiej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej wyjaśnia, że wszelkie kontakty kościoła z państwem ustala konkordat. My nie zostaliśmy ujęci w tych działaniach, wobec czego nie mamy możliwości zbadać wody święconej. Należy po prostu pamiętać o tym, żeby po powrocie z kościoła umyć ręce i wtedy- myślę - będziemy bezpieczni - mówi.

Franciszkanin ojciec Jan Maria Szewek zaznacza, że winę za zanieczyszczenie wody w kropielnicach w dużej mierze ponoszą sami wierni. Musimy pracować nad higieną osobistą ludzi. Tu akurat jest najmniejszy problem, bo woda święcona jest do użytku zewnętrznego. Jestem 22 lata w zakonie i nie słyszałem, żeby ktoś się struł wodą święconą - żartuje.

Ojciec Szewek radzi jednak księżom, aby częściej wymieniali wodę święconą w kościołach. Nie ma jednak wytycznych z jaką częstotliwością mają to robić.