45-letni mieszkaniec Rybnika podpalił się w jednym ze sklepów przy ulicy Kościelnej. Ciężko poparzonego mężczyznę przewieziono do szpitala. Lekarze walczą o jego życie - podaje RMF FM.
Jak udało się ustalić policji, 45-latek oblał się substancją łatwopalną i podpalił na oczach personelu. Nie wiadomo, co nim kierowało. Z informacji Radia 90 wynika, że sklep, który wybrał na miejsce desperackiego czynu, nie był przypadkowy.
Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. By mógł wylądować, trzeba było wstrzymać ruch w rejonie kościoła Matki Boskiej Bolesnej. Okazało się jednak, że stan mężczyzny jest na tyle poważny, że nie pozwala na transport helikopterem. 45-latka przewieziono więc karetką do szpitala w Orzepowicach, gdzie trwa akcja ratunkowa. Pierwotnie lekarze chcieli przewieźć go do kliniki w Krakowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|