Samorządy wojewódzkie podchwyciły trend, który doskonale przyjął się już w miastach. Dziś chyba już wszyscy w Polsce wiedzą, że serial „Ojciec Mateusz” kręcony jest w Sandomierzu, a „Lekarze” powstają w Toruniu. Na „lokowanie produktu” miasto zamierza wydać w tym roku 300 tys. zł – a to w porównaniu z korzyściami niewiele. Tak zwany ekwiwalent reklamowy (ilość pieniędzy, jaką należałoby wydać na publikację lub emisję danego przekazu, gdyby był reklamą) w przypadku niektórych filmowych miast wyceniany jest nawet na 10 mln zł w trakcie półrocza.
Województwa działają z jeszcze większym rozmachem niż pojedyncze miejscowości. Podlasie uczestniczy obecnie w koprodukcji filmu przyrodniczego pt. „Pory roku”. – – mówi Jan Kwasowski, rzecznik marszałka woj. podlaskiego. Województwo liczy na silną promocję zagraniczną. Pełnometrażowy film, trwający 90 minut, zostanie wyemitowany na antenach największych stacji telewizyjnych we Francji, tj. Canal+, Ciné+, France 2. Będzie też dystrybuowany na nośnikach cyfrowych.
Prawdopodobnie równie dużą popularność zapewnią sobie władze województwa pomorskiego. W lipcu planowana jest tu produkcja filmowa chińskiej ekipy, która realizować będzie materiał dotyczący oblężenia Malborka na potrzeby programu CityTOCity, który ma 4 mln widzów. Region zaangażowany jest także w produkcję... szwedzkiego reality show „Single mother seeks”, w którym samotne matki pod okiem kamer szukają partnera na męża i ojca. – Program emitowany jest w kanale 3 w dobrym czasie antenowym. Cieszy się sporą oglądalnością i prowadzony jest przez szwedzkiego celebrytę – dodaje Małgorzata Pisarewicz z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Finalne odcinki kręcono w Sopocie, a samorząd na zasadzie barteru pomagał szwedzkim filmowcom przy organizacji i logistyce.
Filmową ofensywę szykuje Wielkopolska. Z inicjatywy marszałka województwa powstaje film „Hiszpanka”, realizowany przez Instytucję Filmową Film-Art (jednostkę podległą samorządowi) i Studio Filmowe Kadr. Produkcja ma opowiadać o kluczowych wydarzeniach powstania wielkopolskiego. Z budżetu województwa przekazano na produkcję filmu 6 mln zł, a premierę zaplanowana jesień tego roku. Mimo trwających prac województwo szuka już kolejnej okazji do promocji. Do połowy września zbierane będą pomysły oryginalnych scenariuszy na pełnometrażowe filmy fabularne związane z Wielkopolską, a nagrodą główną w Konkursie Scenariuszowym 2014 jest 15 tys. zł.
Filmy kręcą także władze Małopolski. W latach 2009–2014 wartość dofinansowania dla produkcji związanych w jakiś sposób z regionem (np. poprzez miejsce akcji czy bohaterów) była na poziomie 500 tys. zł rocznie. – – wylicza Monika Ciślak z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.
Doświadczenie w branży filmowej ma też Śląsk. Od 2008 r. dzięki pieniądzom ze Śląskiego Funduszu Filmowego (ŚFF) powstało czterdzieści filmów kinowych i telewizyjnych, w tym m.in. „Jesteś Bogiem” w reżyserii Leszka Dawida. Województwo poszukuje nowych form finansowania. – [opłącanych m.in. ze zbiórek społecznościowych – red.] – wskazuje Daniel Lekszycki z Instytucji Filmowej Silesia Film. Ewentualna produkcja musi uzyskać min. 50 proc. finansowania przy wykorzystaniu platform crowdfundingowych pośredniczących w zbieraniu pieniędzy od internautów. Samorząd ze swojej strony może dołożyć kolejne 30 proc. kosztów (przy czym nie mniej niż 10 tys. zł i nie większa niż 200 tys. zł). Żaden projekt jeszcze w ten sposób nie powstał, ale samorząd liczy, że dzięki wejściu w życie 18 lipca br. nowej ustawy o zbiórkach publicznych o taki crowdfundingowy film będzie dużo łatwiej. Ustawa znosi obowiązek uzyskiwania urzędowych pozwoleń na zbiórkę publiczną, wystarczą zgłoszenia internetowe na portalu Zbiorki.gov.pl.
Mazowsze pieniądze na filmową promocję znalazło w unijnych dotacjach. Pół miliona złotych z nich urząd marszałkowski przekazał Fundacji Edukacji i Sztuki Filmowej prowadzonej przez Bogusława Lindę i Macieja Ślesickiego. Mają oni w ramach projektu „Medialne Mazowsze” zachęcić do kręcenia na terenie województwa polskich i zagranicznych reżyserów. Fundacja przekaże im informacje o plenerach, zaprosi na objazd po regionie, a jesienią odbędą się pierwsze na Mazowszu targi branży medialnej.
Zdaniem eksperta marketingu terytorialnego Roberta Stępowskiego obecność miasta czy regionu w filmie lub serialu jest dużo bardziej skuteczna niż tradycyjna reklama, która zginie w gąszczu innych przekazów. Zwłaszcza że w przypadku samorządów budżety reklamowe nie są zbyt wygórowane. – – wskazuje ekspert.
Nie wszystkie filmowe przedsięwzięcia samorządów okazują się wielkim sukcesem. Robert Stępowski jako przykład podaje film „Gabriel”, który bez większego echa przeszedł przez polskie kina (premiera w kwietniu 2014 r.). Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Świętokrzyskiego wyłożyła 500 tys. zł, co stanowiło jedną szóstą całego budżetu produkcji. Fabuła filmu nie jest zbyt skomplikowana – chłopiec wyrusza w podróż po województwie świętokrzyskim, szukając swojego ojca. Po drodze czekają go różne przygody, a przy okazji na jego drodze znajdą się największe atrakcje turystyczne regionu. Obraz nie zyskał przychylności krytyków. „Z ekranu bije ubóstwo. Dosłownie, ponieważ »Gabriela« zrealizowano za strzępy budżetu przeciętnej polskiej produkcji” – napisał po projekcji filmu Łukasz Muszyński z serwisu Filmweb.pl.