Dziennik Gazeta Prawana logo

Miejscowości nie chcą być miastami. Jako wsie dostaną większe pieniądze

19 stycznia 2015, 07:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Miejscowości nie chcą być miastami. Jako wsie dostaną większe pieniądze
Shutterstock
Wiele polskich miejscowości bez problemu uzyskałoby prawa miejskie. Jednak samorządowcy wcale nie mają takich planów. Wolą być klasyfikowane jako wsie, bo to oznacza dla nich poważny zastrzyk finansowy.

Z początkiem roku nadmorska gmina Władysławowo przestała być miastem, a stała się gminą miejsko-wiejską. - wyjaśnia w rozmowie z DGP wiceburmistrz Wiesława Karczewska. - wyjaśnia urzędniczka. Podobną operację, czyli zmianę statusu z gminy miejskiej na miejsko-wiejską, dokonano rok temu w leżącej na Pomorzu Czarnej Wodzie.

Ale miejscowości, które wcale nie chcą być miastami, jest więcej. Leżące na Opolszczyźnie Dobrzeń Wielki czy Pokój mogłyby zyskać prawa miejskie, w każdej z nich mieszka ponad 5 tys. mieszkańców. I choć jeszcze w latach 90. toczyła się taka debata, to obecnie zupełnie wygasła. Podobnie jest w liczącej blisko cztery tysiące osób, także opolskiej, Jemielnicy. Choć powstała prawie 800 lat temu, to do zmian mieszkańcom niespieszno. - tłumaczy jeden z gminnych samorządowców. Dodatkowo oczywiście dochodzi możliwość korzystania z dotacji unijnych zaprogramowanych specjalnie dla terenów wiejskich.

A tych w obecnie zaczętej perspektywie budżetowej jest sporo. W przyjętym w grudniu "Programie rozwoju obszarów wiejskich na lata 2014–20" zakontraktowano 8,6 mld euro z kasy UE oraz 4,9 mld euro z funduszy krajowych. - chwali się Tadeusz Kobiela, wójt gminy Sierakowice na Kaszubach, które również bez większych problemów mogłyby się przekształcić w miasto.

Tylko na ten ostatni projekt gmina zdobyła ponad 750 tys. zł dofinansowania z Unii. - dodaje wójt Sierakowic.

Ekonomiczne przesłanki stoją także za planami Kosarzysk, czyli dzielnicy Piwnicznej-Zdroju, które chciałyby odłączyć się od uzdrowiska i stworzyć własne wiejskie sołectwo. Dzięki temu mieszkańcy mogliby zdobyć unijne dodatki rolne i do gospodarstw agroturystycznych, które mogą działać tylko na terenach wiejskich. - tłumaczy Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich.

W ciągu ostatnich czterech lat zaledwie osiem wsi stało się miastami. Jedną z nich jest wielkopolska Chocz, która miastem jest od nieco ponad dwóch tygodni. Ale to też jest w dużej mierze związane z unijnymi dotacjami. - tłumaczy Eugeniusz Markiewicz, który odpowiada tu właśnie za pozyskanie unijnych środków i promocję. .

ZOBACZ TAKŻE: Wieś bez Biedronek. O gminie, co marketów nie chciała>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj