Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamil Durczok molestował? "Wprost" publikuje relację ofiary

23 lutego 2015, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Durczok
Kamil Durczok/Agencja Gazeta
Wysłuchaliśmy wielu historii. Oto jedna z nich – tak tygodnik „Wprost” przedstawia relację kobiety, która, jak twierdzi, była molestowana przez prezentera „Faktów” TVN. Nie chce podawać swego nazwiska. Boi się wpływów, jakimi wciąż cieszy się Kamil Durczok.

Kobieta używa w artykule imienia Magdalena. To była researcherka, czyli dziennikarka najniższego szczebla w redakcji. Jak twierdzi, zaczęła otrzymywać od swego szefa niemoralne propozycje już w lutym 2010 roku.

– opowiada dziennikarzom „Wprost”. Potem miały pojawić się kolejne SMS-y z propozycją spotkania. Psycholog doradzał Magdalenie, by reagowała i odmawiała, rzeczowo i spokojnie, jednak ta korespondencja wywoływała w niej płacz. – – powiedział jej kolega z redakcji.

„Wprost” w trzeciej publikacji na temat Kamila Durczoka przytacza treść SMS-ów, jakie prezenter miał przysyłać molestowanej Magdalenie. , , , . Kiedy redakcja pojechała na kolejny wyjazd do Zakopanego, zaczął wysyłać jej SMS-y z własnego domu w Szczyrku. – relacjonuje kobieta.

Tygodnik przytacza również wypowiedzi innych osób z otoczenia Kamila Durczoka, w tym także byłych dziennikarzy. Wszyscy wypowiadają się anonimowo.

Potrafił zatrzymać się przy biurku młodziutkiej researcherki, która przyszła do pracy miesiąc temu. Teoretycznie jako szef miałby prawo nie wiedzieć, jak się ta dziewczyna nazywa. A Kamil podchodził, siadał na biurko, zagadywał, żartował. Komplementował. Często zapraszał do gabinetu. Dla wszystkich to był znak, że dziewczyna jest na topie. (...) Niejedna młoda asystentka była zachwycona. Inne narzekały, ale nie miały odwagi protestować. Przykra była następna faza znajomości, czyli sytuacja, w której asystentka szła w odstawkę. Bo Kamil szybko się nudził. Młode dziewczyny, które jeszcze niedawno myślały, że złapały Pana Boga za nogi, nagle zaliczały twarde lądowanie. Pamiętam, jak jedna nie wytrzymała i przy mnie go spytała: „Kamil, co ci takiego zrobiłam, że ty mnie teraz tak traktujesz?!”.

Bohaterka artykułu „Wprost” opowiada, że po pierwszym awansie na stanowisko producenta i kolejnym odrzuceniu propozycji Durczoka dotyczącej spotkania, zaczęła być mobbingowana w redakcji. Krytyka ze strony szefa „Faktów”, ignorowanie, pretensje, wreszcie propozycja, by odeszła z pracy. Z redakcją rozstała się w październiku 2012 roku, ale jak twierdzi, piętno osoby mobbingowanej i molestowanej w niej pozostało.

– przyznaje Magdalena w rozmowie z tygodnikiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj