Dziennik Gazeta Prawana logo

Sztuka dla sztuki, czyli e-administracja po polsku

6 kwietnia 2016, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kobieta przegląda Facebook w laptopie
Kobieta przegląda Facebook w laptopie/Shutterstock
Projekty informatyczne, z których nikt nie chce korzystać – tak wygląda nasza "nowoczesność" w urzędach. Resort cyfryzacji bije się w pierś.

Dotarliśmy do najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK), z którego wyłania się przykry obraz e-administracji w polskim wydaniu. W tym kontekście sporo za uszami mają zarówno władze samorządowe, jak i administracja centralna.

Wdrażanie e-usług dla obywateli kontrolerzy NIK sprawdzili w 24 jednostkach samorządu terytorialnego: 4 urzędach marszałkowskich, 15 gminach i 5 miastach na prawach powiatu.

Wnioski nie są optymistyczne. Choć badane urzędy udostępniły ponad 1,7 tys. różnego rodzaju usług elektronicznych, ich wykorzystanie było znikome. Zdaniem NIK w niektórych urzędach dysproporcja pomiędzy liczbą e-usług udostępnianych a liczbą e-usług faktycznie wykorzystywanych przez obywateli była rażąca. Powodem może być mała atrakcyjność niektórych e-usług. Ale ważne są przyzwyczajenia obywateli, którzy nie wyobrażają sobie, aby sprawę urzędową załatwiać inaczej niż poprzez osobisty kontakt.

Przykład? Urząd Miasta Lędziny (woj. śląskie) uruchomił w sumie 302 e-usługi, lecz obywatele skorzystali jedynie z pięciu z nich. Dotyczyły one: wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów, wydania odpisu i zaświadczenia z rejestru stanu cywilnego, złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej, wyznaczenia stref zakazu parkowania oraz zgłoszenia problemu technicznego dotyczącego e-usługi. Jeszcze gorzej sytuacja wyglądała w Urzędzie Miejskim w Ujściu. Tam e-usług było 128, a mieszkańcy skorzystali z jednej – dotyczącej złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej. W sumie w dziewięciu urzędach miast i gmin (tj. 45 proc. badanych jednostek) obywatele i przedsiębiorcy korzystali jedynie z usługi elektronicznej skrzynki podawczej.

W takie pułapki wpędziły się nawet największe urzędy. Jako przykład NIK podaje projekt "Wrota Mazowsza", prowadzony przez tamtejszy urząd marszałkowski we współpracy z samorządami z podległego mu regionu. Przedsięwzięcie obejmowało m.in. instalację i wdrożenie systemu teleinformatycznego "e-Urząd", nieumożliwiającego elektroniczny obieg dokumentów oraz elektroniczną obsługę obywateli. Kontrolerzy NIK doliczyli się, że na koniec czerwca 2015 r. tylko 99 z 314 partnerów projektu (278 gmin i 36 powiatów) udostępniało e-usługi na portalu Wrota Mazowsza. "Ponadto, pomimo poniesienia znacznych nakładów na realizację projektu i uruchomienia przez partnerów łącznie 1128 e-usług, w okresie od 5 listopada 2014 r. do 30 czerwca 2015 r. partnerzy zrealizowali tylko 169 e-usług, z których skorzystało 78 osób" – podsumowuje NIK.

Władze woj. mazowieckiego podkreślają, że na dziś e-usług jest trzy razy więcej w porównaniu z tym, co w ubiegłym roku podliczył NIK (658 usług), oraz że zwiększyła się liczba partnerów projektu (179 samorządów). Urząd marszałkowski nie zgadza się więc z zarzutem, że jego działania są niewystarczające. – – tłumaczy Krzysztof Mączewski, dyrektor departamentu geodezji i kartografii w Mazowieckim Urzędzie Marszałkowskim.

W raporcie NIK dostało się także rządowej platformie ePUAP. Już nie chodzi jedynie o jej powszechnie znaną awaryjność, lecz sam cel, dla którego w ogóle istnieje. Bo na razie jej głównym beneficjentem są urzędnicy, a nie mieszkańcy. Aż 96 proc. dokumentów przesłanych za pośrednictwem ePUAP stanowiła korespondencja pomiędzy organami administracji publicznej. Te skierowane przez obywateli i przedsiębiorców to 4 proc.

Co na te zarzuty odpowiada Ministerstwo Cyfryzacji (MC)? – przyznaje rzecznik resortu Karol Manys. Jak dodaje, w poniedziałek ePUAP został przejęty przez Centralny Ośrodek Informatyki od Centrum Cyfrowej Administracji. Głównym celem będzie poprawienie wydajności platformy. Ale główna bariera w postaci konieczności wyrobienia sobie profilu zaufanego na razie nie zniknie.– przyznaje Karol Manys.

Podejście zaczyna się jednak zmieniać. Rzecznik MC zwraca uwagę na ostatni sukces polskiej e-administracji w postaci programu "Rodzina 500 plus" i możliwości składania wniosków online dzięki bankowości elektronicznej.

Szefowa resortu Anna Streżyńska nie zamierza poprzestać na programie 500 plus. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, w ministerstwie rozważana jest możliwość znacznie szerszego wykorzystania systemów e-bankowości, które pomogłoby rządowi pozbyć się problemu uwierzytelniania użytkowników (w końcu klienci banków już są uwierzytelnieni, skoro korzystają z usług bankowych online). Koncepcja zakłada, że systemy bankowe mogłyby stanowić swego rodzaju furtkę przekierowującą obywatela do konkretnych usług z zakresu e-administracji, takich jak możliwość zdalnego złożenia wniosku o dowód osobisty czy zarejestrowania samochodu. – – tłumaczy jeden z ministerialnych urzędników.

Według ostatnich danych Eurostatu (za 2014 r.) tylko co czwarty Polak kontaktuje się z administracją publiczną przez internet. Dla porównania w całej Unii Europejskiej prawie połowa obywateli UE korzysta z e-administracji. W takich krajach, jak Dania, Finlandia i Szwecja, jest to ponad 80 proc. mieszkańców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj