Reprywatyzacyjny bubel prawny. Ustawa uderzy w uczciwych spadkobierców

| Aktualizacja:

Wchodząca w sobotę nowa ustawa będzie skuteczna tylko wobec słabych. Pozostanie bezużyteczna wobec silnych.

wróć do artykułu
  • ~zxz
    (2016-09-17 12:38)
    wszystkie teryny w Warszawie były po wojnie w ruinie potem wysiłkiem narodu odbudowane i przez 50 lat nikt o nie się nie upominał i według prawa właściciele stracili do nich prawo bo minęło więcej niż 30 lat niezależnie jaki to był ustrój .
  • ~HONOS
    (2016-09-15 10:06)
    A co POlszewicy mogli zrobić dobrze - odpowiedź - bardzo dobrze okradali Polskę Polaków
  • ~komentarz do wypowiedzi
    (2016-09-15 09:45)
    I pewnie PiS od ręki podpisał taką dobrą ustawę. Mają armię prawników i dobrze wiedzą w jakie g wchodzą. Oszukują ludzi w stylu ferajny rzymskiej. W ustach prawo i honor, ojczyzna i sprawiedliwość. A w rzeczywistości są gorsi od PO, PZPR. To siewcy zniszczenia Polski. Tworzą chaos i mętną wodę, aby lepiej okraść. Te 500 + to chwilowa ulga. Nędza jest za progiem.
  • ~abdyk
    (2016-09-15 08:06)
    czy to jest obiecany projekt PO i p.HGW
  • ~qaduq
    (2016-09-15 07:47)
    Kruk krukowi oka nie wykole, ale naiwni mile widziani. Dlaczego po 27 latach szalbierstw i przekrętów, ktoś ma oddać pozyskane lege artis dobra? Co wtedy z tak pięknie uratowanymi Domami Towarowymi Centrum, w cudowny sposób uratowanymi przed upadkiem przez cudowne znalezienie chętnego nabywcy na tą ruinę przez znanego przyjaciela Europejczyków, obecnie na diecie brukselkowej? Co ze stoczniami, hutami i młynami? Listę można zbędnie ciągnąć. To se ne vrati. Jedyne, co pozostaje, to podatek katastralny, tyle, że szczegółowe rozwiązania napiszą ci sami prawnicy, którzy takie gnioty ponownie przygotują. I o to chodzi, a nie,żeby swoim odebrać to, co załatwili sobie niszcząc komunę. Teraz tylko czekać, aż ONR< czy inna przybudowka wiadomo kogo krzyknie, precz z pałacem Stalina, hańbą stolicy. Jak się go rozwali, to okaże się, że teren już dawno jest objęty roszczeniami i są plany pięknego zagospodarowania centrum. Przecież tak naprawdę, jak w inwokacji o kruku! Pozdrowienia dla naiwnych, którym jeszcze zostawiono parki na spacery. Póki co.
  • ~dal
    (2016-09-15 07:06)
    Cala ta tzw. reprywatyzacja jest czystym bandytyzmem w swietle prawa, polecam wypowiedz Morawieckiego, Kornela, ktory to akurat bardzo jasno przedstawil. "Warto tu postawić pytanie: czy rzeczywiście własność jest tym, co jest dla nas najważniejsze? Przecież te place, kamienice i grunty bardzo często były hipoteczne, zadłużone czy zniszczone. Warszawa po wojnie była kompletnie zburzona, więc wartość np. działki przy Chmielnej 70, która obecnie jest wyceniana na 160 mln zł, była znikoma, żeby nie powiedzieć ujemna. To było jedno wielkie gruzowisko, które trzeba było uprzątnąć. To dzięki wysiłkowi całego narodu udało się odbudować to miasto i nadać mu taką wartość. Wiem, co mówię, bo pochodzę z Warszawy. Chodziłem do szkoły przy Skaryszewskiej i pamiętam, jak wożono nas po lekcjach do budowania Stadionu X-lecia. Z kolei dzieci we Wrocławiu czyściły cegły i wysyłały je do Warszawy, by odbudować Stare Miasto. A teraz ktoś przychodzi na gotowe i wyciąga po to ręce. Nie dość, że nie są to prawowici właściciele, nie dość, że nie jest to uczciwe, to jeszcze krzywdzą przy tym ludzi, którzy mieszkają w tych kamienicach. Oszuści, złodzieje i bandyci czyszczą te kamienice, a ludzie lądują na bruku. Do tego dochodzi jeszcze sprawa śmierci Jolanty Brzeskiej. Odpowiadają za to osoby budujące ład po okrągłym stole, który wpajał ludziom, że pieniądz i własność to najważniejsze cele w życiu. A tak przecież nie jest. Jan Śpiewak, który zajmuje się aferami reprywatyzacyjnymi od lat, w rozmowie ze mną użył stwierdzenia, że "na tym przykładzie jak w soczewce widać wszystkie patologie III RP". - To nie była reprywatyzacja, a re-prywata. Moim zdaniem wszystkie nawoływania, by stworzyć ustawę reprywatyzacyjną są chybione. Jak można mówić o jakiejkolwiek reprywatyzacji siedemdziesiąt lat po wojnie, gdzie zmieniono granice kraju, wymordowano 1/4 narodu i większość Żydów? Jak w takich warunkach można w ogóle mówić o reprywatyzacji? Dlaczego sprawiedliwość utożsamiamy z reprywatyzacją? Czy myśmy powariowali? Przecież stawianie tego procesu w ten sposób jest niegodziwe. To należy obecnie do całego narodu i społeczeństwa."