O prawie 5 mln rekompensaty za śmierć męża w katastrofie smoleńskiej zawnioskowała Beata Gosiewska, europosłanka PiS. Tuż po katastrofie smoleńskiej Gosiewska wraz z dziećmi otrzymała już 750 tys. zł zadośćuczynienia, 40 tys. zł jednorazowej pomocy od państwa, 100 tys. zł odszkodowania od Kancelarii Sejmu. Dzieci Przemysława Gosiewskiego otrzymały po 2 tys. zł comiesięcznej renty, która ma być wypłacana do ukończenia przez nie 18 lat albo zakończenia nauki. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT>>>
- pisze Łuczak-Surówka. - pyta żona zmarłego funkcjonariusza BOR.
Wdowa po Jacku Surówce, przypomina, że nie ma renty po mężu, choć zginął na służbie. pyta.
Według Łuczak-Surówki, zapowiadana ekshumacja męża oznacza "unurzanie najbliższych ofiar w błocie wynurzeń na temat ekshumacji robionych "za państwowe pieniądze"". - - pisze Krystyna Łuczak-Surówka.
Jacek Surówka, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, miał 36 lat. -wspominała Go żona. W BOR służył od 2001 do 2010 roku. Koledzy nadali mu pseudonim "Płetwa". Charytatywnie pomagał niepełnosprawnym dzieciom. Malował. Władał wieloma językami, m.in. angielskim, niemieckim i hebrajskim. Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Spoczywa na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.