Nadinspektor Tomasz Trawiński nowy komendant wojewódzki policji we Wrocławiu ogłosił kolejne kary wobec policjantów w związku ze śmiercią Igora Stachowiaka.
Policjanci, którzy zatrzymywali
Wobec pięciu funkcjonariuszy komendy miejskiej Wrocław-Stare Miasto, którzy brali udział w zatrzymaniu Igora Stachowiaka, wszczęto postępowanie administracyjne w kierunku zwolnienia.
- - powiedział Trawiński.
Do tego KGP informowała, że trwa procedura zwolnienia policjanta, który używał wobec Igora Stachowiaka paralizatora.
Komendant miejski policji i jego zastępca
Postępowania dyscyplinarne wszczęto również wobec odwołanego już wcześniej komendanta miejskiego policji we Wrocławiu i jego zastępcy - ten ostatni również został odwołany. Chodzi o niedopełnienie przez nich obowiązków.
- - oświadczył Tomasz Trawiński.
Zastępca komendanta komisariatu policji Wrocław-Stare Miasto przebywał na terenie komisariatu podczas zatrzymania Stachowiaka. - - powiedział Trawiński.
Oficer wyjaśniający sprawę
Postępowanie dyscyplinarne dotyczy również oficera z komendy miejskiej policji we Wrocławiu, który wyjaśniał sprawę śmierci Igora Stachowiaka.
- - powiedział.
Dyrektorka Biura Kontroli Komendy Głównej Policji
Halina Żabowska została odwołana ze stanowiska, o czym poinformował w piątek rzecznik KGP mł. insp. Mariusz Ciarka. Biuro było odpowiedzialne za przeprowadzenie wstępnej kontroli we Wrocławiu, po śmierci 25-latka w 2016 r.
- - powiedział Ciarka, pytany o przyczyny dymisji, o której jako pierwszy poinformował portal tvn24.pl.
Komendant dolnośląskiej policji i jego zastępca
Komendant dolnośląskiej policji oraz jego zastępca ds. prewencji zostali odwołani ze stanowisk przez szefa MSWiA. Rzecznik KGP Mariusz Ciarka wyjaśniał, że powodem odwołania komendanta wojewódzkiego we Wrocławiu i jego zastępcy oraz pozostałych osób jest utrata zaufania i niedopełnienie obowiązków przez osoby, które były przełożonymi dyscyplinarnymi policjantów podejmujących interwencję w komisariacie.
- - powiedział Ciarka.
Nikt z polityków
Do tej pory konsekwencji nie poniósł nikt z polityków. Tlumaczył to we wtorek wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. - – mówił w Sejmie. Dodał, że dużo takich przypadków, również . - - powiedział.
Wiceminister ocenił, że w tej sprawie .
- - powiedział.
Wiceminister odnosił się w ten sposób do złożenia przez PO, we wtorek, wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej w sprawie wyjaśnienia tej sprawy. Platforma domaga się również dymisji wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Jarosława Zielińskiego.
25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany w maju 2016 r. na
wrocławskim rynku; policja poszukiwała go za oszustwa. Według
funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć
paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat mężczyzna stracił
przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Według pierwszej opinii lekarza,
przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.
Telewizja TVN24 wyemitowała w sobotę drastyczne materiały, do których
dotarła, a które zostały zarejestrowane na komisariacie przy ul.
Trzemeskiej we Wrocławiu tuż przed śmiercią mężczyzny. W materiale
widać, że wobec Stachowiaka kilkakrotnie użyto paralizatora.
Sprawę śmierci mężczyzny od roku bada poznańska Prokuratura Okręgowa.
Jak powiedział w poniedziałek szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu
Rafał Maćkowiak, w śledztwie tym niewykluczone są zarzuty znęcania się
nad pozbawionym wolności dla policjantów.