Kampanię przeciwko żebractwu rozpoczęła w czwartek w Śródmieściu Gdańska akcja plakatowa i informacyjna prowadzona przez pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku (MOPR) oraz Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta. "Widzisz osobę żebrzącą? Zanim ofiarujesz pieniądze pomyśl, czy wiesz, jakie są prawdziwe motywy i potrzeby osoby żebrzącej? Kto jeszcze i w jaki sposób będzie korzystał z twoich pieniędzy?" – czytamy na ulotce.
Plakaty i ulotki przekazane zostały m.in. do restauracji, kawiarni, hosteli na terenie Śródmieścia, wszędzie tam, gdzie turyści i mieszkańcy są narażeni na nagabywanie przez osoby proszące o datki.
- – podkreślił Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. Zaznaczył, że problemem jest to, że o datki proszą zazwyczaj nie osoby, które rzeczywiście potrzebują wsparcia, ale mające stałe źródło dochodu. - – argumentuje.
Apeluje, by nie dawać pieniędzy osobom nagabującym na ulicach i informować służby miejskie o takich sytuacjach. Zwłaszcza, gdy żebrzą kobiety czy dzieci. Ocenił, że "".
Kowalczuk zapewnił, że "".
Konsultant ds. komunikacji społecznej MOPR w Gdańsku, Sylwia Ressel podkreśliła, że żebractwo "". Podała, że zwiększa się też liczba dzieci wśród proszących o pieniądze w miejscach publicznych. Oceniła, że tylko w Śródmieściu każdego dnia średnio może żebrać kilkadziesiąt osób.
- - apeluje. Ressel twierdzi, że "".
Zaznaczyła, że jeśli chcemy komuś pomóc, to możemy takiej osobie podpowiedzieć, gdzie może otrzymać wsparcie. - – tłumaczyła. Zwróciła przy tym uwagę, że "". Oceniła, że dziennie jedna osoba może zarobić nawet kilkaset złotych.
- – dodała. Zauważyła, że problem żebractwa zaczyna być widoczny nie tylko w dużych miastach, ale też w małych miejscowościach nadmorskich, często odwiedzanych przez turystów.
Zgodnie z art. 58 Kodeksu Wykroczeń, kto mając środki na życie, mogąc pracować – żebrze w miejscu publicznym, podlega karze ograniczenia wolności, grzywnie do 1,5 tys. zł lub naganie. Kto prosi o datki natarczywie, nagabując i oszukując – aresztowi albo ograniczeniu wolności. Z kolei kto m.in. skłania do żebractwa osobę małoletnią, bezradną wykorzystując np. jej podległość opiekuńczą może trafić do aresztu.
Tylko w ubiegłym roku Straż Miejska w Gdańsku przyjęła 199 zgłoszeń od mieszkańców, dotyczących zjawiska żebractwa, z których 25 zakończyło się interwencją: pouczeniem lub mandatem dla osób proszących o pieniądze. Rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku, Wojciech Siółkowski zwraca uwagę, że dając pieniądze np. żebrzącemu dziecku przyczyniamy się do tego, że będzie dłużej w ten sposób wykorzystywane przez dorosłych. - – ostrzega.
W ramach gdańskiej akcji w lipcu ma ruszyć także świetlica, w której opiekę i wsparcie otrzymają dzieci proszące o datki na ulicy lub też towarzyszące swoim opiekunom podczas żebrania. Poprowadzi ją – na zlecenie miasta – Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek.
Kampania, podobnie jak w latach poprzednich, potrwa przez cały sezon wakacyjny. Prowadzą ją: MOPR, Straż Miejska, Komenda Miejska Policji, Morski Oddział Straży Granicznej, Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta i Gdański Zakład Transportu Miejskiego.
Przez całe wakacje m.in. Straż Miejska i Policja patrolować będą najbardziej turystyczne i przez to atrakcyjne dla osób proszących o datki, punkty miasta - ze szczególnym naciskiem na interwencje przeciwdziałające problemowi społecznemu.