Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak żyje się w Doniecku? Ludzie żebrzą o jedzenie, brakuje pieniędzy

Zniszczenia w Doniecku
Zniszczenia w Doniecku/PAP/EPA
Po emerytury trzeba jechać na drugą stronę frontu, ludzie żebrzą o jedzenie, są też problemy z wodą pitną. Jednocześnie kursuje transport publiczny, działają kina, czy szpitale. Oto, jak żyją cywile w ogarniętym wojną Donbasie.

Niezależnie od powodzenia negocjacji obszary zawojowane przez wspieranych z Rosji separatystów będą się nadal cieszyć dużą samodzielnością. Moskwa nie zamierza formalnie przyłączać samozwańczych republik, a zatem to liderzy separatystów muszą myśleć o tym, jak ich parapaństwa będą funkcjonować.

Spotkanie w formacie normandzkim, czyli z udziałem przywódców Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy, rozpoczęło się w Mińsku wczoraj wieczorem. Rezultaty rozmów nie były znane przed zamknięciem tego numeru DGP, ale kremlowska agencja TASS podała, powołując się na anonimowe źródło, że eksperci przygotowujący szczyt uzgodnili zawczasu reguły zawieszenia broni i procedurę wycofania ciężkiego sprzętu z linii rozgraniczenia obu stron konfliktu. Tygodnik "Dzerkało Tyżnia" opublikował z kolei listę propozycji, z jakimi na Białoruś pojechali liderzy Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych.

Separatyści złagodzili swoje postulaty. Nie domagają się już uznania własnej niepodległości. Godzą się za to na autonomię kontrolowanych przez siebie regionów pod warunkiem, że jej zakres zostanie wynegocjowany w bezpośrednich rozmowach z rządem w Kijowie. Ukraińcy się na to do tej pory nie zgadzali, ponieważ formalne kontakty oznaczałyby uznanie legitymacji władz DRL i ŁRL - dotychczas nazywanych terrorystami - do reprezentowania regionu. W zamian DRL i ŁRL żądają jednak, by .

Kijów, nie godząc się na finansowanie separatystów z własnej kieszeni, wprowadził ekonomiczną blokadę tych terytoriów. W regionie nie działają bankomaty, nie można też zrobić przelewu w banku. Ten krok dodatkowo podkopał lokalną gospodarkę. Dlatego szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zasugerował wczoraj, że od zgody Kijowa na rezygnację z blokady zależy los kontroli granicy ukraińsko-rosyjskiej na terenach zajętych przez DRL i ŁRL. Przez kilkuset kilometrowy odcinek granicy na Zagłębie Donieckie trafiają rosyjska broń, w tym czołgi i artyleria, ochotnicy oraz regularni żołnierze. Rośnie też przemyt narkotyków z Azji Środkowej przez Ługańsk na Zachód.

– mówi DGP Maksym Butczenko, pochodzący spod Ługańska publicysta tygodnika "Nowoje Wriemia".

Według Butczenki większość miejscowych firm nie wypłaca pensji albo wypłaca je w ratach. Inne trafiły pod ostrzał i przestały działać. Tak jak sześć kopalń holdingu Artemwuhilla z Gorłówki, w którym pensje dla 8 tys. pracowników wstrzymano jeszcze w sierpniu. Tymczasem koszty życia znacznie wzrosły; w sklepach można kupić jedzenie, ale jego ceny są dwukrotnie wyższe niż przed wojną. Część deficytu pokrywa pomoc humanitarna z Rosji oraz od oligarchy Rinata Achmetowa. Miejscowa inicjatywa w tej sferze praktycznie nie istnieje, jeśli nie liczyć donieckiej organizacji Odpowiedzialni Obywatele.

- mówi nam Nadija, którą wojna zmusiła do ucieczki do Polski. Znacznie wzrosła liczba przestępstw. - zastrzega Butczenko. Ale liczba uzbrojonych ludzi, często z kryminalną przeszłością, sprawia, że po zmroku ulice wymierają. Sytuacji nie poprawia istnienie licznych grup, które odmawiają podporządkowania się samozwańczym władzom, zwłaszcza w ŁRL.

Funkcjonują za to podstawowe służby publiczne. Z ulic Doniecka wywożone są śmieci, kursują marszrutki (mikrobusy będące tu podstawą transportu publicznego), działają szkoły - częściowo na podstawie ukraińskiego, a częściowo rosyjskiego programu nauczania. Pracują szpitale i przychodnie, choć w regionie jest problem z lekarstwami. Działają dwa kina i opera. Są natomiast problemy z wodą pitną. Ludzie ze względu na awitaminozę mają osłabioną odporność. Serwis Gorlovka.ua pisze o epidemii grypy żołądkowej. - radzi rada miejska Gorłówki, w której przed wojną mieszkało ćwierć miliona ludzi.

ZOBACZ TAKŻE: Najświeższe wiadomości z frontu w Donbasie>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJak żyje się w Doniecku? Ludzie żebrzą o jedzenie, brakuje pieniędzy »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj