Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodzina z Sopotu kradła pieniądze z puszek WOŚP. Zapadł wyrok. "Czyn zasługuje na szczególne potępienie"

5 lutego 2018, 15:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
WOŚP
WOŚP/Shutterstock
Na kary od grzywny do roku ograniczenia wolności Sąd Rejonowy w Sopocie skazał w poniedziałek sześć osób, członków rodziny, oskarżonych o kradzież co najmniej 4 tys. zł. ze zbiórki pieniędzy na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w styczniu bieżącego roku.

Wyrok nie jest prawomocny. Na jego ogłoszeniu nie było żadnej ze stron procesu. Wprawdzie jeszcze kilkanaście minut przed wywołaniem sprawy część oskarżonych czekała na korytarzu sądowym, ale widząc, że do sądu przybyło dużo dziennikarzy, w tym telewizyjnych, nie weszło do sali.

Oskarżeni 15 stycznia 2017 roku, jako wolontariusze WOŚP uczestniczyli w zbiórce pieniędzy na terenie Sopotu i Gdańska. Prokuratura zarzuciła im, że działając wspólnie i w porozumieniu wyjęli z puszek i przywłaszczyli pieniądze w kwocie nie mniejszej niż 4 tysiące 60 złotych.

Wśród oskarżonych byli m.in. 54-letnia Violetta M. z dwiema córkami oraz dwaj mężczyźni, w tym mąż jednej z córek.

Sąd skazał trzy kobiety na kary grzywny po 2,4 tys. zł, jednego z mężczyzn na 3 tys. zł grzywny. Najsurowszy wyrok - roku ograniczenia wolności w postaci nakazu wykonywania 20 godzin prac społecznych w miesiącu - sąd wymierzył Pawłowi N., który był już wcześniej karany za czyny przeciwko mieniu. Najłagodniej sąd potraktował Sandrę H. skazując ją na karę 1,8 tys. zł grzywny. Wszyscy oskarżeni mają też ponieść koszty procesu.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Małgorzata Przybylska-Lewandowska podkreśliła, że stopień szkodliwości społecznej czynu oskarżonych jest "znaczny". - - podkreśliła.

- - dodała sędzia.

Wszystkie oskarżone kobiety w listopadzie ub. roku przyznały się przed sądem podczas pierwszej rozprawy do zarzutu kradzieży; mężczyźni zaś oświadczyli, że są niewinni. W trakcie śledztwa zaś tylko z jedna oskarżonych Sandra H. złożyła obszerne wyjaśnienia.

Kobieta przyznała podczas przesłuchania, że kradzież datków na WOŚP zaplanowała wraz z bliskimi jeszcze przed zgłoszeniem się na wolontariuszy do kwesty. Powiedziała śledczym, że pieniądze z puszek wyjęła za pomocą pincety i schowała je do foliowej siatki. W sądzie jednak Sandra H. nie podtrzymała tych wyjaśnień.

Jak informowała w styczniu 2017 r. policja, zatrzymanie sprawców kradzieży było możliwe, bo funkcjonariusze z wydziału kryminalnego ustalili, że wśród zarejestrowanych w sopockim sztabie WOŚP jako wolontariusze znajdują się osoby wcześniej notowane za kradzieże. Informacja ta, wraz z wizerunkami tych osób i danymi samochodu, którym mogli się poruszać, trafiła do wszystkich policjantów pełniących służbę na terenie Trójmiasta. Na wskazane auto natrafili policjanci patrolujący pieszo sopocki pas nadmorski. Przy zatrzymanych znaleziono puszki WOŚP oraz ok. 4 tys. tys. zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj