Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie żyje syn byłego dziennikarza TVN. Zginął w wypadku

25 listopada 2024, 20:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Świeczki
Syn byłego dziennikarza TVN Roberta Jałochy zginął w wypadku w Stanach Zjednoczonych/Shutterstock
Były dziennikarz TVN, Robert Jałocha zamieścił w sieci niezwykle smutny wpis. Jego syn Antoni nie żyje. Chłopak od pewnego czasu przebywał w Stanach Zjednoczonych. To właśnie tam realizował sportowe marzenie.

Robert Jałocha przez wiele lat współpracował ze stacją TVN. Gdy odszedł ze stacji, rozpoczęło się postępowanie dotyczące łamania przez nadawcę prawa pracy wobec dziennikarza. 

Syn dziennikarza TVN zginął na miejscu

Finalnie ZUS uznał wieloletnią umowę cywilnoprawną jako składkową do emerytury. Robert Jałocha opisał całą sprawę i związane z nią doświadczenia w swojej książce. Mało kto wiedział, że syn dziennikarza - Antoni Wróbel od pewnego czasu przebywał w Stanach Zjednoczonych. Jego pasją był futbol amerykański. 

Dziennikarz nie krył dumy z syna. Robert Jałocha podzielił się bardzo smutną informacją w sieci. Antoni, który miał 18 lat zginął w wypadku samochodowym. Do zdarzenia doszło 12 listopada na autostradzie 61 w stanie Missouri. Auto Antoniego zderzyło się z ciężarówką. Chłopaka nie udało się uratować. Zmarł na miejscu. 

Kiedy i gdzie odbędzie się pożegnanie syna Roberta Jałochy?

W swoim wpisie zamieszczonym na Facebooku Robert Jałocha poinformował, że pożegnanie Antoniego odbędzie się 29 listopada w Warszawie. [*] Antoś. 12 listopada w wypadku samochodowym zginął mój 18-letni syn Antoni. Pogrzeb odbędzie się 29 listopada w Warszawie o 11:45 w domu pogrzebowym przy ulicy Powązkowskiej 43/45 w sali pożegnań na Powązkach Wojskowych. Odprowadzenie do Kolumbarium na Starych Powązkach rozpocznie się o 13.30 przy bramie Św Honoraty, ulica Powązkowska 14. Bardzo dziękuję za wszystkie słowa wsparcia - napisał Jałocha. 

Antoniego pożegnali także przedstawiciele klubu Warsaw Eagles American Football Club. 

Antku… Nie tak miała się skończyć twoja amerykańska przygoda. Trwała ona zbyt krótko. Dziękujemy Ci za każdy mecz w barwach Eagles, za twój uśmiech, poczucie humoru za niesamowite podania na touchdown, za każdy wygrany dzięki Tobie mecz. Dziękujemy za to, że byłeś naszym przyjacielem i na zawsze nim pozostaniesz. Jeszcze się spotkamy, aby wspólnie porzucać piłką. Odszedłeś nagle, zbyt szybko… Składamy najszczersze kondolencje całej rodzinie Antka, szczególnie łączymy się w bólu z mamą - Ewą. Zawodnicy, trenerzy, kibice oraz zarząd drużyny Warsaw Eagles - czytamy we wpisie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj