Wpis dotyczący zdarzenia z soboty (7 kwietnia) pojawił się na Facebooku na profilu "Zaufaj mi, jestem Architektem". Autor pisze w nim, że w wypadku, do którego doszło w centrum handlowym Arkadia poszkodowane zostały dwie osoby. Podczas jazdy schodami ruchomymi w dół, mechanizm wciągnął nogę dziewczynki, która jechała z mamą.
– pisze autor.
Nagłe szarpnięcie i zatrzymanie się schodów sprawiło, że inne osoby stojące na nich straciły równowagę i spadły w dół. W niektórych trafiły odłamki pękających metalowych elementów płyt schodów.
Na miejsce, jak wynika z relacji, zostało wezwane pogotowie. – relacjonuje autor.
Jego zdaniem, ochroniarze usiłowali za wszelką cenę uniemożliwić wykonania zdjęć na potrzeby UDT, zasłaniali miejsce zdarzenia, odpychając ludzi barkami oraz zakrywając je pudłem tekturowym. Próbowali też usunąć wkręcony bucik dziecka przed przyjazdem policji i inspektorów. – dodaje. Twierdzi także, że do podobnego wypadku doszło jakiś czas temu w centrum handlowym Alfa w Białymstoku.
Monika Lewczyk-Kuropaś, rzeczniczka centrum handlowego Arkadia potwierdziła, że do takiego zdarzenia doszło, a między barierkę i schody dostał się but 10-letniej dziewczynki. – czytamy w oświadczeniu, które otrzymał dziennik.pl.
Dodaje, że trwają szczegółowe analizy zapisów z monitoringu i w oparciu o nie wyciągnięte zostaną wnioski i "ewentualne konsekwencje wobec pracowników, jeżeli zostaną stwierdzone jakiekolwiek nieprawidłowości w ich zachowaniu bądź reakcji na całe zdarzenie".
Na pytanie jak często odbywa się renowacja schodów, w piśmie czytamy, że są one pod stałą kontrolą, a konserwacja prowadzona jest na bieżąco przez specjalistyczną firmę (OTIS). – brzmi treść oświadczenia.