Dziennik Gazeta Prawana logo

Wnuk byłego prezydenta RP znów przed sądem. Pod wpływem alkoholu rozbijał samochody i kopał policjantów

30 lipca 2018, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Proces Dominik W
Proces Dominik W/PAP
Przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczął się w poniedziałek proces 21-letniego Dominika W., oskarżonego o jazdę po pijanemu autem, spowodowanie poważnego zagrożenia na drodze, a także znieważenie policjantów. Mężczyzna jest wnukiem byłego prezydenta RP.

Sprawa dotyczy wydarzenia z 25 lutego 2018 r. Policja otrzymała informację, że jedną z ulic gdańskiej Oruni porusza się golf, którego kierowca ignoruje sygnały i znaki drogowe. Według świadków auto miało też uderzyć w prawidłowo zaparkowane samochody i oddalić się. Policjanci zatrzymali kierowcę - Dominika W, wnuka byłego prezydenta RP. Mężczyzna był nietrzeźwy, znieważał funkcjonariuszy, a jednego z nich kopnął. Ustalono, że wcześniej groził i szarpał osobę, która próbowała go zatrzymać.

Dominikowi W. prokuratura postawiła pięć zarzutów, z których najpoważniejszy to "sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu drogowym".

Według prokuratury, oskarżony poruszał się autem nie mając do tego uprawnień i był nietrzeźwy (w chwili zatrzymania miał w wydychanym powietrzu ponad 2 promile alkoholu). Kierowany przez niego golf poruszał się od lewej do prawej krawędzi jezdni, wjeżdżał na chodniki zmuszając pieszych do ucieczki. Uderzał też w inne pojazdy, a w jeden z nich wjechał celowo.

Dominika W. oskarżono o zniszczenie mienia. Został też oskarżony o znieważenie policjantów i zmuszanie ich do "odstąpienia od czynności służbowych". Zarzucono mu użycie przemocy i gróźb wobec osoby, która próbowała go zatrzymać. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.

W trakcie śledztwa Dominik W. przyznał się do prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz uszkodzenia pojazdu. Nie przyznał się natomiast do pozostałych zarzuconych mu czynów.

Dominik W. od końca marca przebywa w areszcie. Tuż po zatrzymaniu gdański sąd rejonowy zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci 10 tys. zł kaucji. Mężczyzna wpłacił pieniądze i opuścił areszt. Prokuratura złożyła jednak do Sądu Okręgowego zażalenie na decyzję sądu niższej instancji. Sąd odwoławczy 6 marca uznał, że "poręczenie majątkowe nie jest środkiem, który w należytym stopniu zabezpieczy tok postępowania" i zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

To nie jedyna sprawa karna wnuka Lecha Wałęsy. Przed gdańskim sądem trwa proces, w którym mężczyzna odpowiada za naruszenie nietykalności cielesnej swojej partnerki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj