Dziennik Gazeta Prawana logo

Wnuk Lecha Wałęsy spowodował kolizje? Pięć zarzutów, w tym jazdy po pijanemu i znieważenia policjantów

27 lutego 2018, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kajdanki
Kajdanki/Shutterstock
Pięć zarzutów, w tym dotyczących jazdy po pijanemu, uszkodzenia trzech aut i znieważenia policjantów postawiono zatrzymanemu w niedzielę w Gdańsku 21-latkowi. Według nieoficjalnych informacji mężczyzna to wnuk byłego prezydenta Lecha Wałęsy.

O treści zarzutów, jakie policja postawiła we wtorek 21-latkowi, poinformowała PAP oficer prasowa gdańskiej policji Karina Kamińska. Wyjaśniła, że jeden z zarzutów dotyczył kierowania autem pod wpływem alkoholu. - – dodała Kamińska.

Dwa zarzuty były związane ze znieważeniem policjantów, którzy dokonali zatrzymania mężczyzny, a kolejny - ze "stosowaniem przemocy bądź gróźb w celu zmuszenia policjanta do odstąpienia od czynności".  Piąty zarzut dotyczył uszkodzenia trzech aut – poinformowała też Kamińska, dodając, że ten właśnie zarzut jest zagrożony najsurowsza karą - do pięciu lat więzienia.

Kamińska podała też, że jeszcze we wtorek mężczyzna ma zostać doprowadzony do prokuratury, do której policjanci zwrócą się z wnioskiem o zastosowanie wobec 21-latka dozoru policyjnego oraz zakazu zbliżania się do jednej z osób pokrzywdzonych w tym zdarzeniu.

Kamińska dodała, że policjanci nadal będą prowadzić dochodzenie w tej sprawie. W jego ramach najprawdopodobniej skierują do sądu wniosek o ukaranie mężczyzny za popełnienie wykroczenia, czyli prowadzenie auta bez prawa jazdy. Jeśli zapis miejskiego monitoringu potwierdzi, że mężczyzna kierując autem łamał przepisy drogowe, niewykluczone, że policja wystąpi do sądu o ukaranie go za popełnienie także tych wykroczeń.

W niedzielę wczesnym popołudniem gdańska policja otrzymała informację, że jedną z ulic na gdańskiej Oruni porusza się golf, którego kierowca ignoruje sygnały i znaki drogowe, przyspiesza i hamuje bez powodu. Auto miało też uderzyć w prawidłowo zaparkowane samochody i odjechać.

Patrol, który udał się na miejsce, znalazł golfa porzuconego na środku jezdni. Niedaleko od auta zatrzymano 21-latka, który – jak wynikało z zeznań świadków - kierował samochodem. Kamińska informowała, że funkcjonariusze "byli zmuszeni użyć wobec niego środków przymusu bezpośredniego, ponieważ nie wykonywał ich poleceń i był agresywny".

21-latek odmówił poddania się badaniu alkomatem, policjanci zawieźli go więc do jednej z placówek zdrowia na pobranie krwi. Mężczyzna trafił do aresztu.

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez lokalne media, potwierdzonych - także nieoficjalnie - również przez PAP, wynika, że 21-latek to Dominik W. - wnuk byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Przed gdańskim sądem toczy się proces, w którym odpowiada on już za naruszenie nietykalności cielesnej kobiety.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj