– poinformował dziennikarzy rzecznik prasowy 8.Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu kmdr ppor. Jacek Kwiatkowski.
Dodał, że urządzenia wskazują, iż poza trzecią bombą "jest coś jeszcze w wodzie".
– powiedział rzecznik.
Dziennikarze pytali, jak długo potrwa akcja wydobycia bomb i obiektu, który został wykryty. – podkreślił kmdr Kwiatkowski.
Około 250-kilogramowe bomby zostały znalezione kilkanaście metrów od brzegu na głębokości 1,5 m. Jak poinformował rzecznik, "wyciągane są rękami żołnierzy". Następnie "są transportowane do linii brzegowej i dźwigiem przekładane na wysoki pojazd specjalistyczny". Zdetonowane zostaną na jednym z zachodniopomorskich poligonów.
Bomby w Bałtyku przy plaży w Podczelu, w pobliżu zejścia od ul. Brzeskiej, znalazł kilka dni temu policjant po służbie. Na miejsce zostali wezwani saperzy, którzy stwierdzili wstępnie, że to bomby lotnicze z czasów II wojny światowej o wadze 250-300 kg każda. Oczyścili i odkopali bomby. W sobotę władze Kołobrzegu powołały sztab kryzysowy. Ze względu na warunki pogodowe, zbyt duże fale na morzu, wydobycie bomb rozpoczęto w poniedziałek.