- - mówi raport Najwyższej Izby Kontroli.
- - przekonywał prezes NIK, Krzysztof Kwiatkowski.
Prezes NIK podkreślił, że na południu kraju jest najgorzej, jakość powietrza jest najlepsza w pasie północnym, natomiast w centrum jest zróżnicowana. - - zaznaczył.
Jak dodał, wnioskiem z tego stanu rzeczy jest to, że działania naprawcze powinny być powszechne, a nie ograniczać się do konkretnych obszarów. - - mówił Kwiatkowski. W związku z tym pewne rozwiązania powinny być wdrażane na poziomie krajowym, takie jak normy jakości paliw.
Działania stosownych ministerstw, ale także samorządów wojewódzkich i gminnych (z wyjątkiem nielicznych przypadków) dotyczące zmniejszenia średniorocznego stężenia pyłów zawieszonych były daleko niewystarczające, wynika tymczasem z analizy Najwyższej Izby Kontroli. Redukcja emisji pyłów i silnie toksycznego, rakotwórczego benzopirenu przy obecnym tempie działań, może zająć, zależnie od województw, od 24 do niemal 100 lat.
Polska jest jednym z krajów UE z najgorszą jakością powietrza. Z danych raportu Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) z 2017 r. wynika, że w 2015 r. spośród 28 krajów UE najczęstsze przekroczenia stężeń dobowych PM10 (mieszanina zawieszonych w powietrzu mikrocząsteczek) występowały w Bułgarii, a zaraz potem w Polsce. Z kolei w przypadku PM2,5 (pył zawieszony, który zdaniem WHO jest najbardziej szkodliwy, odpowiada za choroby układu krążenia, oddechowego) oraz B(a)P wysokość stężeń rocznych tych substancji w 2015 r. plasowała Polskę na pierwszym miejscu wśród najbardziej zanieczyszczonych krajów UE.