Bielski sąd zmienił w ten sposób decyzję niższej instancji z Żywca. Sąd rejonowy w październiku ub.r. uznał, że Mirosław D. znieważył pomnik, ale warunkowo umorzył sprawę na czas próby wynoszący rok. D. musi także naprawić szkodę, która została wyceniona na 1,2 tys. zł. Decyzja bielskiego sądu jest prawomocna.

Reklama

W uzasadnieniu sędzia Katarzyna Nocoń zaznaczyła, że żywiecka prokuratura rejonowa w apelacji domagała się kary więzienia w zawieszeniu. Sąd podzielił zdanie śledczych, że stopień szkodliwości społecznej czynu nie był nieznaczny, więc nie mógł prowadzić do warunkowego umorzenia. Sędzia zwróciła jednak uwagę, że oskarżony wyraził skruchę, przeprosił rodziny osób upamiętnionych na pomniku. Wskazała, że Mirosław D. nie był wcześniej karany i jest emerytem, który nie ma wysokich dochodów. Dlatego uznała, że grzywna w wysokości 1 tys. oraz naprawienie pomnika to kary wystarczające.

Po rozprawie Tomasz Tomczyk z Towarzystwa Patriotycznego Żywiecczyzny powiedział, że jego środowisko jest usatysfakcjonowane wyrokiem. "Tego typu czyny należy napiętnować" - powiedział. Obelisk, odsłonięty w 2015 r., poświęcony jest żołnierzom NSZ z oddziału Antoniego Bieguna "Sztubaka", którzy po II wojnie działali w zgrupowaniu Henryka Flamego "Bartka" walcząc na Żywiecczyźnie z władzą komunistyczną. 2 marca ub.r. został oblany czerwoną farbą. Policjanci po kilku dniach zatrzymali 49-latka. Usłyszał zarzut znieważenia pomnika oraz zniszczenia mienia.