Co to był za ślub. Udzielał go wielki przyjaciel Jana Pawła II, kardynał Stanisław Dziwisz. Sakrament otrzymany z jego rąk to dla młodej pary wydarzenie wyjątkowe. Nawet gdy panna młoda mówi do arcybiskupa: "wujku" - pisze "Fakt".
Kardynał Dziwisz od czasu powrotu z Watykanu nikomu nie udzielił tego sakramentu. Ale czy mógł odmówić swojej bratanicy i jej wybrankowi? Absolutnie nie.
W ostatnią sobotę w urokliwym kościółku w Rabie Wyżnej na ślubnym kobiercu stanęli Marta Dziwisz i Bogdan Wojciechowski. Były łzy i wielka radość, że sam książę krakowskiego kościoła zechciał pobłogosławić parze.
Młodym "Fakt" życzy szczęścia, a kardynałowi Dziwiszowi jeszcze wielu podobnych uroczystości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|