Brytyjczycy tylko patrzyli na rosyjską flotyllę
W środę na wodach u południowo-wschodniego wybrzeża Wielkiej Brytanii pojawiły się trzy rosyjskie jednostki. Płynęły przez Kanał La Manche na zachód. Były to dwa tankowce: Universal (pływający pod banderą Rosji – wypłynął z Wysocka w obwodzie leningradzkim) i Enigma (pływająca pod banderą Kamerunu – transportuje ropę z Primorska w obwodzie leningradzkim). Oba zostały wpisane na brytyjską listę sankcyjną w 2025 roku.
W charakterze eskorty towarzyszył im okręt Admirał Grigorowicz (na zdjeciu głównym, obok tankowca Universal) – fregata o wyporności 3620 ton, uzbrojona w pociski przeciwokrętowe, manewrujące oraz rakiety ziemia–powietrze. Płynęła ona między oboma tankowcami.
Ich śladem – jak relacjonował dziennik "The Telegraph" – płynął zbiornikowiec Royal Navy Tideforce. Ale to wszystko, na co było stać brytyjską flotę – nie zdecydowała się zatrzymać jednostek floty cieni.
Co więcej, w środę na wodach Kanału La Manche zidentyfikowano także dwa inne objęte sankcjami rosyjskie tankowce – Desert Kite pod banderą Gambii oraz Kousai z Sierra Leone. Płynęły one na wschód, czyli w przeciwnym kierunku do opisywanej flotylli. Ich również nie zatrzymano.
Starmer grozi Putinowi i na tym się kończy
Pod koniec marca premier Starmer upoważnił brytyjskie siły zbrojne oraz organy ścigania do zatrzymywania statków znajdujących się na listach sankcyjnych, gdy pojawią się one na wodach terytorialnych Wielkiej Brytanii. Podkreślał, że jest to konieczne, by "pozbawić machinę wojenną Putina dopływu brudnych pieniędzy". Jednak do tej pory służby Londynu nie zatrzymały ani jednej jednostki należącej do tzw. floty cieni.
Według analityków cytowanych przez "The Telegraph", od stycznia przez brytyjskie wody terytorialne przepłynęło ponad 300 jednostek należących do rosyjskiej floty cieni. Eksperci zwracają uwagę, że zatrzymanie tak dużej liczby tankowców wymagałoby znacznych zasobów, a brytyjskie porty dysponują ograniczoną liczbą miejsc zdolnych przyjąć tak duże statki.
Rosjanie próbują upokorzyć Wielką Brytanię
Rosja postrzega Wielką Brytanię, mocno zaangażowaną w pomoc Ukrainie, jako jednego ze swoich największych wrogów w Europie. Andrew Fox – emerytowany oficer brytyjskich sił specjalnych, a obecnie analityk think tanku Henry Jackson Society – uważa, że Moskwa próbuje upokorzyć Starmera.
– Rosjanie desperacko chcą utrzymać eksport ropy, by kontynuować wojnę w Ukrainie. W tej chwili ogrywają Starmera – ocenił.
– Jeśli naprawdę poważnie myślimy o pomocy Ukrainie, powinniśmy zdecydowanie ograniczyć działalność floty cieni. To wysłałoby jasny sygnał i byłoby dla Putina kłopotliwe. Na razie takiego sygnału nie wysyłamy – podkreślił.
Rosjanie często wybierają irlandzki szlak
Z kolei irlandzki dziennik "The Irish Times" informował, że po zapowiedzi Starmera część jednostek rosyjskiej floty cieni zaczęła omijać Kanał La Manche, wybierając dłuższą trasę przez Atlantyk wokół Irlandii. Według źródeł dziennika od końca marca u zachodnich wybrzeży Irlandii zauważono znaczną liczbę tankowców transportujących rosyjską ropę.