Jak przekazał PAP rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie Tomasz Szymański, postanowienie kieleckiego sądu zostało utrzymane w mocy, co oznacza, że zaplanowany na 13 lipca w stolicy woj. świętokrzyskiego Marsz Równości się odbędzie.

W połowie czerwca prezydentowi Kielc Bogdanowi Wencie złożono zgłoszenie o organizacji Marszu. Jego uczestnicy mieli przejść ulicami centrum miasta w sobotę 13 lipca około południa. W zgłoszeniu podano szacunkową liczbę uczestników zgromadzenia – 500 osób. Do prezydenta trafiło również pismo, w którym organizatorzy prosili ratusz o współpracę pod kątem logistycznym i w zakresie bezpieczeństwa marszu.

Na początku lipca Wenta poinformował o wydaniu zakazu organizacji Marszu, argumentując to względami bezpieczeństwa. - Jako prezydent miasta po konsultacjach z Biurem Zarządzania Kryzysowego, jak i z przedstawicielami miejskiej i wojewódzkiej policji oraz straży miejskiej, także ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców i tego, jakie sygnały do nas wpłynęły, wydałem dzisiaj decyzję odmowną o organizacji Marszu Równości – poinformował wówczas Wenta.

Wenta tłumaczył zakaz obawami o napiętą atmosferę, jaka mogłaby powstać pomiędzy uczestnikami Marszu Równości i kilkunastu innych zgromadzeń, jakie mają być organizowane w sobotę 13 lipca w centrum Kielc. - Musimy wyeliminować wszelką formę zagrożenia, która mogłaby spowodować niepotrzebne zajścia – argumentował prezydent.

Wspomniał, że tego dnia w mieście będzie więcej turystów, ze względu na imprezy Międzynarodowego Harcerskiego Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej i koncert inaugurujący te wydarzenia.

Od decyzji prezydenta Kielc, zakazującej Marszu Równości, odwołali się do sądu jego organizatorzy. Do tego odwołania przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar i w piśmie procesowym, skierowanym do Sądu Okręgowego w Kielcach, wniósł o uchylenie decyzji o zakazie manifestacji.

- Ograniczanie wolności zgromadzeń powinno być traktowane jako absolutny wyjątek, co wskazuje na potrzebę zawężającej interpretacji wszelkich ograniczeń dotyczących swobodnego i pokojowego gromadzenia się, a każdy zakaz odbycia zgromadzenia musi być w sposób przekonujący uzasadniony - powiedział Bodnar.

Sąd Okręgowy w Kielcach przychylił się do wniosku organizatorów oraz RPO i uchylił decyzję prezydenta Kielc zakazującą Marszu Równości argumentując, że wolność zgromadzeń jest prawnie zagwarantowana w Konstytucji RP.

Sędzia Renata Żak podkreśliła, że w orzecznictwie sądów krajowych - Trybunału Konstytucyjnego oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - wskazuje się, że ograniczenia wolności zgromadzeń nie powinny opierać się na przypuszczeniach bądź spekulacjach, a ewentualny zakaz nie może być podejmowany bez uprzedniej oceny stopnia zagrożenia.

- Źródło potencjalnego zagrożenia życia czy zdrowia ludzi, albo mienia w znacznym rozmiarze, tkwić musi w samym zgromadzeniu, a nie w okolicznościach pochodnych, np. planowanym działaniu jakiejś grupy osób, mających na celu utrudnienia odbycia zgromadzenia publicznego – zaznaczyła sędzia.

Jak poinformował PAP rzecznik prasowy kieleckiego ratusza Tomasz Porębski, prezydent szanując decyzję sądu pierwszej instancji, postanowił się od niej nie odwoływać.

Zażalenie na decyzję sądu złożyło natomiast stowarzyszenie Liga Rodzin Świętokrzyskich, które podczas rozprawy było jednym z uczestników postępowania.

W złożonym zażaleniu członkowie stowarzyszenia zarzucili postanowieniu sądu naruszenie ustawy "Prawo o zgromadzeniach" przez błędną ocenę sytuacji "jakoby parada LGBT nazwana Marszem Równości nie zagrażała zdrowiu dzieci i młodzieży – uczestników dorocznego Festiwalu Harcerskiego", a także "zaniechanie rozpoznania zarzutu faszystowskiego charakteru Marszu Równości w powołanych w piśmie uczestnika i podnoszonych na posiedzeniu Sądu treści Zeszytów Oświęcimskich 2/1958 str. 45 wskazujących, iż promocja homoseksualizmu była częścią planu Himmlera mającego na celu wyniszczenie Żydów, Polaków, Rosjan i Ukraińców".

Tomasz Szymański dodał, że krakowski sąd zgodził się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego w Kielcach na temat wykładni przepisów prawa o zgromadzeniach. - Organy władzy publicznej, w tym samorządowej, mają obowiązek umożliwić przeprowadzenie pokojowego zgromadzenia, a wszelkie ograniczenia wolności zgromadzeń muszą spełniać test niezbędności i proporcjonalności - podkreślił.