Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny Gazety Polskiej, podczas rozmowy z Magdaleną Rigamonti na łamach dziennik.pl mówił m.in. o zajściach w Białymstoku podczas Marszu Równości.

Reklama

Zastanówmy się, kto agresorów sprowadził do Białegostoku? Sprowadził ich prezydent Truskolaski z PO. Dowiedziałem się o tym, że jest przygotowywana jatka co najmniej za wiedzą prezydenta Białegostoku. Niestety za późno. Choć policja i tak zrobiła wszystko, aby przy tym bezrozumnym człowieku, albo niestety rozumnym, specjalnie chcącym wywołać awanturę, ochronić marsz LGBT. Zezwolenie na marsz kibiców wydał prezydent Truskolaski. Jak można było do tego samego miejsca, w którym po dwóch godzinach ma przejść marsz LGBT sprowadzić kilka tysięcy kibiców? Jak można? Prawdę mówiąc, gdybym ja miał coś do powiedzenia w tym Białymstoku, to wszystko zrobiłbym inaczej. W sobotę rano, przed marszem w Białymstoku, kiedy się dowiedzieliśmy, że tam się coś szykuje, że to może mieć charakter prowokacji, zacząłem dzwonić do polityków obozu władzy i informować o tym - mówił Sakiewicz CZYTAJ WIĘCEJ TUTAJ>>>

Uważam, że prezydent Truskolaski powinien stanąć za to przed sądem. Stworzył powszechne zagrożenie - dodał.

Na reakcję prezydenta Białegostoku nie trzeba było długo czekać. Odpowiedź na zarzuty padła na Twitterze. Truskolaski zapowiada, że pozwie Sakiewicza.

Na te słowa z kolei odpowiedział Sakiewicz. Prezydent Truskolaski dał zgodę najpierw na marsz LGBT a potem zjazd kibiców dwie godziny wcześniej, niemal w tym samym miejscu, wiedząc, że to musi doprowadzić do rozruchów. Zapowiedzi, że dojdzie do jatki były dostępne na forach kibicowskich wiele dni wcześniej. I mimo błagań, protestów mieszkańców, PiS-u i wielu innych osób, nie odwołał tych demonstracji. Musiał się liczyć z rozruchami a nawet z ofiarami. Próba w tej chwili zastraszenia dziennikarzy, którzy chcą mu o tym powiedzieć, jest tylko próbą pozbycia się odpowiedzialności. Trzeba tez zbadać sposób finansowania klubów piłkarskich przez miasto Białystok i jakie pieniądze i za co były wypłacane w ostatnim czasie - powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl.