Wprowadzona w maju br. nowelizacja ustawy z 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 755 ze zm.) nałożyła na rady gmin obowiązek przyjęcia uchwał, które będą określały wzór wniosku o wypłatę dodatku energetycznego, czyli specjalnego świadczenia na częściowe pokrycie kosztów rachunku za prąd. Wprawdzie wcześniej każdy samorząd opracował taki druk i udostępniał go zainteresowanym, lecz dopiero po zmianie art. 5d ustawy został zobligowany do zrobienia tego w określony sposób. Część gmin ma jednak problemy z prawidłową konstrukcją wniosku. Świadczy o tym duża liczba rozstrzygnięć nadzorczych wojewodów, którzy stwierdzają nieważność niektórych zapisów lub całości podjętych przez radnych uchwał.

Uwaga na RODO

Najwięcej takich rozstrzygnięć wydał wojewoda warmińsko-mazurski, który miał zastrzeżenia do 55 regulacji radnych. Wojewoda śląski zakwestionował zapisy 21 uchwał, a zachodniopomorski i wielkopolski odpowiednio 16 i 14. Często uznawali oni, że bezprawnym działaniem jest umieszczanie we wniosku rubryki, w której ubiegający się o dodatek energetyczny ma podawać imiona i nazwiska, stopień pokrewieństwa i numery PESEL lub datę urodzenia osób, z którym prowadzi gospodarstwo domowe. Zdaniem m.in. wojewody wielkopolskiego (rozstrzygnięcie nadzorcze z 6 sierpnia 2019 r. w sprawie uchwały rady miasta Pogorzele) do przyznania dodatku energetycznego niezbędne jest wyłącznie ustalenie tego, ile osób należy do rodziny, bo od tego zależy jego wysokość. Dlatego wymóg podania jej składu osobowego oraz informacji o jej członkach jest naruszeniem zasady minimalizacji danych osobowych wynikającej z RODO.

Jeszcze dalej poszedł wojewoda śląski, który stwierdził, że nieprawidłowe jest domaganie się nie tylko danych o członkach gospodarstwa domowego, lecz także numeru PESEL wnioskodawcy. W jego ocenie nie jest on niezbędny do weryfikacji miejsca zamieszkania osoby wnioskującej o dodatek i tym samym wykracza poza zakres informacji potrzebnych do wypłaty dodatku. Ten sam zarzut dotyczył miejsca, w którym wnioskodawca ma wpisać swój numer telefonu. Wprawdzie ułatwia on kontakt z osobą starającą się o dodatek, ale jego podanie powinno być fakultatywną, a nie obligatoryjną częścią wniosku (rozstrzygnięcie nadzorcze z 26 lipca 2019 r. w sprawie uchwały rady miasta Wodzisław Śląski).

Wystarczy kopia umowy

Znaczna część uchwał zawiera też oświadczenie o tym, że wnioskodawca jest świadomy odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Wojewodowie uznają, że co prawda obowiązek złożenia takiego oświadczenia może być wprowadzony, ale tylko wtedy, gdy taką możliwość przewiduje ustawa. Tymczasem prawo energetyczne nie zawiera takiego rozwiązania. W efekcie, jak stwierdził wojewoda lubelski, radni wykraczają poza upoważnienie wynikające z art. 5d ust. 2 ustawy (rozstrzygnięcie nadzorcze z 2 lipca 2019 r. w sprawie uchwały rady miasta Kraśnik).

Innym błędem często wytykanym samorządom przez organy nadzoru jest domaganie się wglądu do oryginału umowy kompleksowej lub sprzedaży energii elektrycznej, podczas gdy ustawa mówi jedynie o tym, że do wniosku trzeba dołączyć kopie tych dokumentów (rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody warmińsko-mazurskiego z 19 lipca 2019 r. w sprawie uchwały radnych gminy Ełk). Niedopuszczalne jest też wymaganie dołączenia lub przedstawienia faktury lub rachunku za prąd.

Bez jednomyślności

Są jednak i tacy wojewodowie, którzy dotychczas nie wydali żadnych rozstrzygnięć (m.in. łódzki, małopolski, podkarpacki, pomorski i podlaski). Co więcej, w wielu uchwałach gmin z ich terenu znajdują się zapisy unieważniane przez inne organy nadzoru. Na przykład w uchwale rady miasta Tarnobrzeg wzór wniosku zawiera rubryki dotyczące nr. PESEL i telefonu wnioskodawcy, w uchwale radnych Chojnic znajdują się te, w których trzeba podać informacje o członkach rodziny, a we wzorze wniosku określonym przez radę miasta Sucha Beskidzka jest oświadczenie o odpowiedzialności karnej.

Nasz druk zawiera zarówno PESEL, jak i oświadczenie, a uchwała została opublikowana w dzienniku urzędowym bez żadnych zastrzeżeń – mówi Krzysztof Soberka, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Kluczborku.

Kazimierz Wosiek, dyrektor MOPS w Ostródzie, dodaje, że brak jednomyślności wśród organów nadzoru prowadzi do bałaganu prawnego. W efekcie w jednych województwach są stosowane regulacje w innych uznane za sprzeczne z prawem. I chociaż większość rozstrzygnięć dotyczy stwierdzenia bezprawności tylko pojedynczych zapisów uchwały, co powoduje, że wnioski mogą być używane, w skrajnych przypadkach (gdy decyzja obejmuje jej całość) mieszkańcy mają trudności z uzyskaniem dodatku.