Dziennik Gazeta Prawana logo

Sądy na krawędzi katastrofy. Szef Iustitii: To efekt tzw. reform

7 października 2019, 09:12
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Sąd
Sąd/Shutterstock
Po czterech latach zmian w sądach mamy wyraźny spadek ich sprawności. Na koniec 2019 r. sędzia będzie miał w swoim referacie dwa razy więcej niezałatwionych spraw niż w 2015 r.

Z przygotowanego przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” opracowania danych Ministerstwa Sprawiedliwości wyłania się smutny obraz polskiego sądownictwa: orzekający mają coraz więcej pracy i nie są w stanie temu podołać (patrz: grafika).- zauważa Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Tymczasem resort sprawiedliwości odpiera zarzuty i wskazuje na dane mające świadczyć wręcz o poprawie sprawności sądów. Nie komentuje przy tym wskaźników dotyczących zaległości w referatach sędziów.

Dopychanie kolanem

Z opracowania SSP "Iustitia" wynika, że na koniec 2019 r. w referacie każdego sędziego pozostaną średnio 423 sprawy niezałatwione (według prognoz wynikających z dynamiki zmian w 2018 r. i I półroczu 2019 r.). Dla porównania w 2015 r., a więc jeszcze przed tzw. dobrą zmianą, liczba ta wynosiła 231 spraw. To niemal dwukrotny wzrost. Jeżeli zaś chodzi o ogólną liczbę niezałatwionych spraw w sądach, to szacuje się, że w 2019 r. będzie ich 4 106 901, co stanowi 25 proc. ogółu wpływu. W 2015 r. współczynnik ten wynosił 15 proc.- ostrzega sędzia Markiewicz.

Inaczej widzi to ministerstwo. W odpowiedzi na nasze pytania wskazuje, że udało się zahamować trwający od 10 lat negatywny trend polegający na wydłużaniu czasu postępowań sądowych. I zwraca uwagę na poszczególne kategorie spraw. "Wyraźna poprawa nastąpiła w przypadku spraw karnych. Czas trwania postępowań rozpatrywanych przez sądy okręgowe skrócił się w pierwszym półroczu 2019 r. o prawie trzy miesiące w stosunku do 2015 roku" - pisze biuro prasowe MS. Z kolei, jeżeli chodzi o sądy rejonowe, to średni czas trwania postępowań karnych skrócił się od 2015 r. z 5,9 miesiąca do 4,8 miesięcy w 2018 r. i do 5 miesięcy w pierwszym półroczu 2019 r. Resort przyznaje, że nadal brakuje wyraźnego przyspieszenia spraw cywilnych, „"choć i tu w istotnych dziedzinach następuje poprawa".

Resort nie odniósł się jednak do danych dotyczących rosnących zaległości w sądach. Że nie ma dramatu, uważa również Maciej Mitera, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa. - mówi sędzia.

Tymczasem opracowane przez stowarzyszenie dane znajdują potwierdzenie w odczuciach zdecydowanej większości sędziów, z którymi rozmawialiśmy.– mówi Katarzyna Kruk, sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie. Jak podaje, obecnie w referacie ma ponad 600 spraw. A na wstępne tylko zapoznanie się z każdą sprawą potrzeba ok. 45 minut. - przyznaje sędzia Kruk.

Podobnie jest w Sądzie Okręgowym w Katowicach, gdzie orzeka sędzia Markiewicz. tłumaczy prezes "Iustitii".

Pogorszenie sprawności zauważalne jest także w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie.ą - mówi Tomasz Mucha, rzecznik prasowy SO w Rzeszowie. Z kolei Mariusz Królikowski z Sądu Okręgowego w Płocku mówi, że w tym roku ma w referacie najwięcej spraw od 2012 r., a więc od kiedy zaczął orzekać w okręgu.– przyznaje.

Jasne przyczyny

Dlaczego jednak tak się dzieje? Stowarzyszenie ma jasną odpowiedź: zwiększony wpływ spraw, zamrożenie w 2017 r. przez resort sprawiedliwości 745 etatów sędziowskich i chaos organizacyjny.– kwituje sędzia Markiewicz. I ostrzega: stoimy na krawędzi katastrofy.

Na podobne przyczyny wskazują również inni sędziowie, z którymi rozmawiał DGP.- ylicza Katarzyna Kruk. A Markiewicz dodaje, że w samym resorcie w delegacjach jest ponad 100 sędziów. - zaznacza katowicki sędzia.

A spraw z roku na rok przybywa. Problemem są również nie do końca przemyślane działania reorganizacyjne.– podaje przykład Tomasz Mucha.

Natomiast sędzia Królikowski zwraca uwagę na losowy przydział spraw, który jego zdaniem odpowiada za nierównomierne obciążenie sędziów pracą. – podaje przykład płocki sędzia.

Czy jest szansa na poprawę tej sytuacji? Rządzący twierdzą, że tak, a to za sprawą wchodzących właśnie zmian w procedurach karnej i cywilnej. Z procesem karnym po nowemu mamy do czynienia od soboty (Dz.U. z 2019 r. poz. 1694 o niektórych zmianach czytaj na str. B8), natomiast na finał rewolucji w postępowaniu cywilnym trzeba poczekać do listopada (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469). W nowelizacjach są zawarte rozwiązania, które mają usprawnić procesy. Sędziowie jednak zaznaczają, że należy poczekać z osądem, czy rzeczywiście taki będzie ich skutek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj