Dziennik Gazeta Prawana logo

Gęsina nie tylko na świętego Marcina. "Imponujący wzrost polskiego eksportu do Hongkongu"

6 listopada 2019, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pieczona gęś
Pieczona gęś/Shutterstock
Gęsina – to o niej jest szczególnie głośno w listopadzie, kiedy przypada też Dzień Świętego Marcina. Ale o mięsie z polskich hodowli głośno zrobiło się ostatnio m.in. w Hongkongu, o czym wie niewielu. 

Ile w Polsce hoduje się gęsi? - na to pytanie nie sposób precyzyjnie odpowiedzieć. Szczegółowych statystyk o wielkości produkcji brak. Pod uwagę bierze się w tej sytuacji wskaźnik wylęgów piskląt gęsich w krajowych zakładach. A ten rośnie, jak wynika z danych przeanalizowanych przez Izbę Producentów Drobiu i Pasz. O ile w zeszłym sezonie (ten trwa od stycznia do września) było to 8,2 mln sztuk, o tyle w tym roku już 8,3 mln sztuk. To oznacza wzrost o 1,2 proc.

Wiadomo przy tym, że najwięcej gęsi hoduje się w województwach: mazowieckim (302,6 tys.) i łódzkim (171,7 tys.), wynika z danych GUS.

– zastrzega w rozmowie z Dziennik.pl Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. –

Głównymi odbiorcami polskiej gęsiny są Niemcy i Francuzi, choć duże jej ilości kupuje od nas również Holandia.

Szczegółowa analiza danych eksportowych za 2018 rok pokazała jednak zaskakującą rzecz, zastrzega prezes Izby. – -- dodaje. 

Spożycie gęsiny w Polsce szacowane jest teraz na około 200 gramów (na mieszkańca).

"Na Marcina gęś do komina"

Tymczasem gęś w dawnej Polsce była bardzo cenna, a jej hodowle bardzo liczne.

"Gęsi hodowano w Polsce już od średniowiecza", jak zauważa Hanna Ignatowicz na stronie stronie Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Głównie dlatego, że są "to ptaki mało wymagające, tanie w utrzymaniu, które pasą się na trawie. Ponadto oferują one dużo przydatnych produktów jak mięso, jaja (ciężkostrawne, nadają się do wypieków), puch, pierze, tłuszcz, podroby".

O tym, że gęś była ważna w dawnych gospodarstwach świadczy także fakt, że do dziś przetrwało wiele powiedzeń ludowych. Przykłady? "Na świętego Marcina najlepsza gęsina", "Na Marcina gęś na stole, którą nade wszystko wolę", "Na świętego Marcina - lepsza gęś niż zwierzyna", "Na Marcina gęś do komina", "Dzień św. Marcina dużo gęsi zarzyna". Zachowały się także wróżby dotyczące pogody – "Na świętego Marcina najlepsza gęsina, patrz na piersi, patrz na kości, jaka zima nam zagości".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: gęśgęsina
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj