Ile w Polsce hoduje się gęsi? - na to pytanie nie sposób precyzyjnie odpowiedzieć. Szczegółowych statystyk o wielkości produkcji brak. Pod uwagę bierze się w tej sytuacji wskaźnik wylęgów piskląt gęsich w krajowych zakładach. A ten rośnie, jak wynika z danych przeanalizowanych przez Izbę Producentów Drobiu i Pasz. O ile w zeszłym sezonie (ten trwa od stycznia do września) było to 8,2 mln sztuk, o tyle w tym roku już 8,3 mln sztuk. To oznacza wzrost o 1,2 proc.

Wiadomo przy tym, że najwięcej gęsi hoduje się w województwach: mazowieckim (302,6 tys.) i łódzkim (171,7 tys.), wynika z danych GUS.

- Jednak produkcja mięsa gęsiego jest w Polsce i Europie produkcją niszową na tle kurcząt rzeźnych i indyków. Można oszacować, że chów gęsi w chowie drobiu ogółem stanowi w UE tylko około 1-2 procent – zastrzega w rozmowie z Dziennik.pl Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. – Z kolei udział mięsa gęsiego w polskim eksporcie drobiu ogółem to tylko nieco ponad 0,5 proc.

Głównymi odbiorcami polskiej gęsiny są Niemcy i Francuzi, choć duże jej ilości kupuje od nas również Holandia.

Szczegółowa analiza danych eksportowych za 2018 rok pokazała jednak zaskakującą rzecz, zastrzega prezes Izby. – Okazało się, że w ubiegłym roku zanotowaliśmy imponujący wzrost udziału Hongkongu w przychodach ze sprzedaży eksportowej polskiej gęsiny. Zgodnie z tradycjami rynków azjatyckich trafiały tam nogi i skrzydła, ewentualnie ich kawałki. - Ciekawostką jest też fakt, że statystyczny mieszkaniec specjalnego regionu administracyjnego Chin zjada 67 gramów polskiej gęsiny, czyli tylko około trzykrotnie mniej niż statystyczny Polak - dodaje. 

Spożycie gęsiny w Polsce szacowane jest teraz na około 200 gramów (na mieszkańca).

"Na Marcina gęś do komina"

Tymczasem gęś w dawnej Polsce była bardzo cenna, a jej hodowle bardzo liczne.

"Gęsi hodowano w Polsce już od średniowiecza", jak zauważa Hanna Ignatowicz na stronie stronie Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Głównie dlatego, że są "to ptaki mało wymagające, tanie w utrzymaniu, które pasą się na trawie. Ponadto oferują one dużo przydatnych produktów jak mięso, jaja (ciężkostrawne, nadają się do wypieków), puch, pierze, tłuszcz, podroby".

O tym, że gęś była ważna w dawnych gospodarstwach świadczy także fakt, że do dziś przetrwało wiele powiedzeń ludowych. Przykłady? "Na świętego Marcina najlepsza gęsina", "Na Marcina gęś na stole, którą nade wszystko wolę", "Na świętego Marcina - lepsza gęś niż zwierzyna", "Na Marcina gęś do komina", "Dzień św. Marcina dużo gęsi zarzyna". Zachowały się także wróżby dotyczące pogody – "Na świętego Marcina najlepsza gęsina, patrz na piersi, patrz na kości, jaka zima nam zagości".