Dziennik Gazeta Prawana logo

Kilkadziesiąt osób zakażonych COVID-19 w Szpitalu Bródnowskim

1 kwietnia 2020, 08:26
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szpital
<p>Szpital</p>/Shutterstock
Kilkadziesiąt osób w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie zakażonych. "Problem się zaczął około dwudziestego na gastrologii, gdzie lekarz miał koronawirusa. Dziewczyny z gastrologii poszły na kwarantannę. Pacjenci zostali, więc ściągali z oddziałów na dyżury" - mówi anonimowa pracownica szpitala w programie "Koronawirus Raport" na antenie TVN24.

W Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim potwierdzono kilkadziesiąt przypadków zakażenia koronawirusem. Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Szpitala Bródnowskiego i dyrektor Śródmiejskiego Centrum Klinicznego na warszawskim Bródnie Piotr Gołaszewski, od 20 marca COVID-19 potwierdzono łącznie u 43 pacjentów, z czego z gastrologii - 23, z oddziału wewnętrznego - 16, z kardiologii - 4. Ponadto zakażonych jest również kilkudziesięciu członków personelu medycznego. Jak powiedział w poniedziałek PAP Gołaszewski, jest ich 29. Zaznaczył jednak, że wyniki testów cyklicznie wpływają do placówki.

Według danych telewizji, jest ich już 36, a więc łącznie w szpitalu zakażonych jest 79 osób. Rzecznik Prasowy Wojewody Mazowieckiego, Ewa Filipowicz, przyznaje w rozmowie z PAP, że oficjalne informacje, ile dokładnie osób w Szpitalu Bródnowskim jest zakażonych, pozna w środę. W rozmowie z PAP Gołaszewski zaznaczył, że na 15 oddziałów trzy są zainfekowane.  - wskazał.

We wtorek w rozmowie z reporterem programu "Koronawirus Raport" anonimowa pracownica szpitala wyjaśniła, w jaki sposób doszło do rozprzestrzenienia się wirusa w placówce.  - powiedziała. - dodała.

 - zaznaczyła rozmówczyni TVN24. Poinformowała ponadto, że zakażonych pacjentów przewieziono do szpitala zakaźnego dopiero po pięciu dniach od wykrycia wirusa.  - wskazała. Tej informacji nie potwierdził jednak Gołaszewski.

 - powiedział we wtorek na antenie TVN24 dyrektor ds. medycznych Szpitala Bródnowskiego, dr Paweł Skowronek.

- wyjaśnił.

Pytany, jak to się stało, że wirus się rozniósł w Szpitalu Bródnowskim, poinformował, że zgodnie z procedurami został od razu zamknięty oddział, na którym pracował lekarz, u którego wykryto wirusa. Poinformował także, że w marcu szpital miał blisko 300-osobową absencję wśród personelu medycznego. Jak wyjaśnił, w chwili, gdy personel medyczny zostali poddany kwarantannie, "musieliśmy właściwie w trybie półgodzinnym zorganizować opiekę nad 50 pacjentami, którzy byli na oddziale gastrologii".  - wskazał.

W niedzielę podczas konferencji prasowej w Warszawie wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, mówiąc o przypadku dużego ogniska zakażań koronawirusem w Domu Pomocy Społecznej w Niedabylu, gdzie 60 osób jest zarażonych koronawirusem, poinformował, że być może kolejne ognisko pojawi się w jednym ze szpitali w stolicy. Wyjaśnił, że chodzi o Szpital Bródnowski. Jak dodał, obecnie prowadzone są testy na obecność koronawirusa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj