Dziennik Gazeta Prawana logo

Ks. Isakowicz-Zaleski o ślubie Kurskiego: Jestem księdzem od 40 lat i nie słyszałem o takim przypadku

20 lipca 2020, 12:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tadeusz Isakowicz-Zaleski
<p>Warszawa, 11.07.2018. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski podczas mszy odprawionej w katedrze Wojska Polskiego, 11 bm. W Warszawie trwają obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. (jk/doro) PAP/Jakub Kamiński</p>/PAP Archiwalny
- Ja jestem księdzem od 40 lat i powiem szczerze, że pierwszy raz słyszę o takim przypadku - mówił w rozmowie z dziennikarzem wRealu24.pl ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Nie spotkałem ani w swojej diecezji, ani w innych, choć interesuję się tymi sprawami żeby po 24 latach małżeństwa, kiedy jest troje dzieci na świecie, nagle ktoś dostał unieważnienie kościelnego ślubu - mówił w rozmowie z wRealu24.pl ksiądz Isakowicz-Zaleski.

Dodał, że trudno mu uwierzyć, jaki był powód tego unieważnienia. 

To nie są nastolatkowie, którzy nie wiedzieli, co robią. Nie zdawali sobie sprawy przez 24 lata, że małżeństwo jest nieważne? - pytał. 

Zwrócił uwagę, że w kwestii unieważnienia małżeństwa i ponownego ślubu kościelnego Jacka Kurskiego, są dwa znaki zapytania. 

Teologowie bardzo wyraźnie podkreślają, że przysięga jest składana sobie nawzajem przez małżonków a ksiądz jest tylko świadkiem. Odbywa się to publicznie. Są świadkowie, zaproszeni goście, wspólnota parafialna. Wszystko jest jawne. Wydawałoby się, że jeśli następuje unieważnienie, to wypadałoby tym wiernym powiedzieć, dlaczego, co się stało, jaki jest powód. Nie chodzi o to żeby poruszać bardzo osobiste, intymne sprawy, ale jakiś powód powinien być podany - mówił ks. Isakowicz-Zaleski. 

Jego zdaniem drugą kwestią, która bardzo go zbulwersowała, to fakt, że ślub odbył się w Sanktuarium Jana Pawła II. 

Władze kościelne krakowskie musiały się na to zgodzić. To musiała być osobista decyzja biskupa Marka Jędraszewskiego. Musiał wiedzieć i wydać na to zgodę. To ogromna nieodpowiedzialność, egocentryzm tych ludzi, choć źle im nie życzę, którzy chcieli z taką pompą brać udział w takim wydarzeniu - stwierdził. 

Co sobie myślą świeccy? Wszyscy inni? Moim zdaniem tu jest wiele innych znaków zapytania. Żyjemy w epoce sojuszu ołtarza z tronem. To nie jest zarzut wobec tej nowej rodziny, ale chyba za bardzo Kościół ulega politykom - mówił. 

Zdaniem ks. Sakowicza-Zaleskiego władze kościoła powinny odpowiedzieć, dlaczego taki ślub się odbył.

Nie ma nic gorszego, jak niedopowiedzenia - podsumował. 

Ceremonia ślubna Jacka Kurskiego i jego małżonki Joanny odbyła się w sobotę w Łagiewnikach. W uroczystości udział brali m.in. dziennikarze TVP oraz politycy PiS. Obecny był także Jarosław Kaczyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj