Dziennik Gazeta Prawana logo

28 lat temu zaginął dziennikarz Jarosław Ziętara

1 września 2020, 12:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Ziętara
<p>Jarosław Ziętara</p>/archiwum rodziny J.Ziętary
1 września 1992 roku po raz ostatni widziany był dziennikarz śledczy "Gazety Poznańskiej" Jarosław Ziętara. Według prokuratury oraz zdaniem jego bliskich został zamordowany, ciała nigdy nie odnaleziono.

Ziętara zajmował się tematyką tzw. poznańskiej szarej strefy, opisywał m.in. działalność holdingu "Elektromis", którego właścicielem był Mariusz Ś. Z tego powodu miał zostać uprowadzony i zabity. Ostatni raz Ziętarę widziano 1 września 1992 r. Rano wyszedł do pracy, ale nigdy nie dotarł do redakcji "Gazety Poznańskiej".

Cztery lata temu na kamienicy przy ul. Kolejowej 49, gdzie mieszkał Ziętara odsłonięto tablicę ku jego pamięci. Umieszczony na niej napis głosi, że "zginął dlatego, że był dziennikarzem". Jego osobę upamiętnia też ulica mieszcząca się w pobliżu budynku, w którym kiedyś pracował. Co roku, 1 września, pod dom przychodzą bliscy oraz znajomi dziennikarza i zapalają znicze.

Komitet Społeczny im. Jarosława Ziętary, który walczy o wyjaśnienie okoliczności śmierci reportera, podkreśla, że Ziętara to jedyny dziennikarz w Polsce, który został porwany i zabity, by zamknąć mu usta.

W 1998 r. poznańska prokuratura uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany. Rok później śledztwo umorzono, bo nie udało się odnaleźć ciała. W 2011 r. redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do władz i prokuratury o ujawnienie wszystkich okoliczności zaginięcia Ziętary i śledztwa w tej sprawie. Po analizie Prokuratury Generalnej, śledztwo zostało wznowione przez krakowską prokuraturę.

Obecnie przed poznańskim sądem toczą się procesy w sprawie morderstwa dziennikarza. Jednym z oskarżonych jest b. senator Aleksander Gawronik, któremu prokuratura zarzuca podżeganie do zabójstwa. Trwa także odrębny proces byłych ochroniarzy Elektromisu, oskarżonych o uprowadzenie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie Ziętary. Według prokuratury Mirosław R., ps. "Ryba", i Dariusz L., ps. "Lala", udając policjantów, mieli zwabić Ziętarę do samochodu przypominającego radiowóz, a potem przekazać dziennikarza osobom, które go zamordowały.

Kilka dni temu Głos Wielkopolski poinformował, że pojawił się nowy świadek w tej sprawie. Mężczyzna, który w przeszłości był blisko związany z Mariuszem Ś., opowiedział dziennikarzowi Głosu Wielkopolskiemu okoliczności morderstwa dziennikarza; według jego relacji, Ziętara został zabity, a jego ciało rozpuszczono w kwasie. Świadek wyraził chęć złożenia zeznań przed sądem.

Jarosław Ziętara urodził się w Bydgoszczy w 1968 roku. Był absolwentem poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Pracował najpierw w radiu akademickim, później współpracował m.in. z "Gazetą Wyborczą", "Kurierem Codziennym", tygodnikiem "Wprost" i "Gazetą Poznańską".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj