Dziennik Gazeta Prawana logo

Resocjalizowanie homofoba. Korolczuk: "Wojna z gender” to starannie przemyślana strategia

24 października 2020, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
LGBT
<p>LGBT</p>/ShutterStock
Wielu ludzi odrzuca indywidualizm, prawa jednostki i emancypację mniejszości nie tylko z powodu konserwatywnych poglądów, lecz także dlatego, że ich zdaniem prowadzą do pogłębiania nierówności i dominacji liberalnych elit. To opowieść, którą promuje ruch antygenderowy. I jest w niej ziarno prawdy. 
Elżbieta Korolczuk socjolożka, feministka, pracuje na Uniwersytecie Södertörn w Sztokhomie i wykłada w Ośrodku Studiów Amerykańskich na Uniwersytecie Warszawskim. Bada m.in. ruchy społeczne (w tym ruchy antygenderowe i populistyczne), społeczeństwo obywatelskie. Pod koniec 2020 r. nakładem wydawnictwa Routledge ukaże się jej książka „Anti-gender Politics in the Populist Moment” (Polityka antygenderowa w dobie populizmu), napisana wspólnie z Agnieszką Graf

Jak to się stało, że prawicy udało się w Polsce zmonopolizować sferę wartości, w tym tematykę rodziny?

To nie wyróżnia tylko polskiej prawicy. W USA republikanie dokonali tego już w czasach prezydenta Ronalda Reagana. "Tradycyjne wartości rodzinne” stały się wtedy podstawą politycznej mobilizacji białych, konserwatywnych protestantów. Pakiet ideologiczny, jaki zaproponowali, składał się z trzech elementów: jak najmniejsza aktywność państwa, wolny rynek i tradycyjna rodzina, czyli nuklearna, heteroseksualna.

Dlaczego amerykańcy konserwatyści umieścili wartości rodzinne na swoich sztandarach?

Tradycyjna rodzina miała chronić Amerykę przed ubóstwem, przemocą, uzależnieniami i innymi społecznymi plagami. Amerykańska socjolożka Melinda Cooper, autorka książki „Family Values: Between Neoliberalism and the New Social Conservatism”, pisze, że architekci neoliberalizmu myśleli o rodzinie jako o przestrzeni, do której można zepchnąć funkcje opiekuńcze, ale która też staje się ostoją moralności w świecie pozbawionym wartości innych niż zysk. To swoisty wentyl bezpieczeństwa przed nihilizmem rynku, a jednocześnie rozwiązanie, które przerzuca koszty pracy opiekuńczej, reprodukcji fizycznej i społecznej na kobiety.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj