Dziennik Gazeta Prawana logo

"Najmłodszy polski milioner" przed sądem. Odpowie za przestępstwa skarbowe

27 listopada 2020, 12:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
sąd prawo fot. shutterstock
<p>sąd prawo fot. shutterstock</p>/shutterstock
"Najmłodszy polski milioner" przed sądem. Prokuratura Regionalna w Warszawie zakończyła pierwsze z dwóch prowadzonych śledztw przeciwko Piotrowi K. Co zarzucają mu śledczy? 

Jak przekazał PAP prok. Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, przeciwko Piotrowi K. prowadzone były dwa postępowania. Pierwsze zakończyło się skierowaniem w dniu 26 listopada aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Pierwszy poinformował o tym portal bussinessinsider.pl.

– powiedział prok. Saduś. Według ustaleń śledczych K. miał w 2014 roku zarobić 5.940.174 zł, z czego powinien odprowadzić 1.888.326 zł podatku, a w 2015 r. osiągnął dochód 4.130.238 zł z czego 1.309.146 zł powinno trafić do Skarbu Państwa.

– przekazał rzecznik prokuratury.

Akt oskarżenia obejmuje Piotra K., oraz jego "prawą rękę", Mikołaja D., który m.in. zarządzał spółkami i nadzorował sprawy finansowe.

Jednak mimo grożącej K. surowej kary oskarżony nie był tymczasowo aresztowany w toku postępowania przygotowawczego. Wynika to z komplikacji, które prokuratura napotkała podczas drugiego śledztwa prowadzonego w tej samej jednostce przeciwko "najmłodszemu polskiemu milionerowi". Dotyczy ono oszustw przy sprzedaży suplementów diety, wybielających past do zębów i kosmetyków. Jak podał portal bussinessinsider.pl, dzisiaj prokuratura liczbę poszkodowanych szacuje na 174 tys. osób, a kwotę oszustwa na 28 mln zł.

W związku z tym śledztwem we wrześniu 2016 r. wydano za Piotrem K. europejski nakaz aresztowania. Na jego podstawie został on sprowadzony do Polski z Austrii, gdzie się ukrywał. W toku śledztwa prokuratura zgromadziła dodatkowy materiał dowodowy i chciała uzupełnić K. zarzuty. Przepisy stanowią, że do wykonania takiej czynności polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje zgody od państwa, które zgodziło się wydać podejrzanego.

 – tłumaczy PAP prok. Saduś.

Jak ustaliła PAP, austriacki sąd w pierwszej instancji zgodził się na uzupełnienie K. zarzutów, jednak sąd odwoławczy nie wyraził zgody, powołując się m.in. na "problemy z praworządnością w Polsce". Piotr K. przebywa na wolności i jak poinformował prok. Saduś, stawia się na czynności procesowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj