Dziennik Gazeta Prawana logo

Izba Dyscyplinarna odroczyła postępowanie w sprawie immunitetu sędziego Wróbla

6 maja 2021, 12:14
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Policja przed wejściem do siedziby Sądu Najwyższego
<p>Policja przed wejściem do siedziby Sądu Najwyższego</p>/PAP
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego odroczyła posiedzenie ws. wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu sędziemu SN Włodzimierzowi Wróblowi. Według śledczych sędzia ten doprowadził do bezprawnego pobytu mężczyzny w więzieniu przez ponad miesiąc.

O decyzji Izby Dyscyplinarnej poinformowali: rzecznik prasowy tej Izby Piotr Falkowski oraz obrońcy sędziego Wróbla, którzy wyszli z sali rozpraw. Jak przekazano, Izba Dyscyplinarna nie przystąpiła jeszcze do merytorycznego rozpoznawania sprawy, która jest obecnie na etapie rozpatrywania wniosków złożonych przez obrońców.

Jak powiedział Falkowski, jeden z wniosków dotyczy wyłączenia przewodniczącego w tej sprawie sędziego Adama Tomczyńskiego.

Wniosek prokuratury rozpatrywał trzyosobowy skład Izby Dyscyplinarnej pod przewodnictwem sędziego Adama Tomczyńskiego. W składzie byli jeszcze sędziowie Jarosław Duś i Adam Roch. Sędzia Wróbel nie uczestniczył w posiedzeniu. Przed sądem Izbą reprezentowało go troje pełnomocników: sędzia SN Wiesław Kozielewicz, mec. Sylwia Gregorczyk-Abram i mec. Agnieszka Helsztyńska.

Adwokaci nie wpuszczeni na salę

Na salę rozpraw chcieli wejść przedstawiciele organizacji społecznych, dwoje mecenasów. Policja na polecenie Izby Dyscyplinarnej zagrodziła im wejście i nie wpuściła adwokatów na salę. Prawnicy zapowiedzieli w związku z tym złożenie doniesienia o popełnieniu przestępstwa.

Przed budynkiem SN o godz. 11 zgromadziło się kilkanaście osób wyrażających wsparcie dla sędziego Włodzimierza Wróbla. Obecni są m.in. przedstawiciele Wolnych Sądów, Komitetu Obrony Sprawiedliwości i Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", a także politycy KO, w tym Borys Budka.

 - stwierdził przed sądem Adam Strzembosz, I prezes SN w latach 1990-1998. Jak dodał.

Postępowanie Izby Dyscyplinarnej oburzyło posłów Koalicji Obywatelskiej, którzy również przyszli przed gmach Sądu Najwyższego. " - podkreślała wicemarszałek Sejmu.

Według niej, "to straszne, że dzisiaj nielegalna Izba Dyscyplinarna ocenia sędziów, nie mając do tego prawa".  - zauważyła Małgorzata Kidawa-Błońska.

Kamila Gasiuk-Pihowicz oceniła, że Izba Dyscyplinarna "jest jak rak zżerający polski wymiar sprawiedliwości".  - mówiła wiceszefowa sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Według niej sędziowie nie dadzą się jednak złamać. - dodała Gasiuk-Pihowicz.

Zwróciła uwagę na wydaną w czwartek opinię rzecznika generalnego unijnego Trybunału Sprawiedliwości, w której napisano, iż TSUE powinien orzec, że polskie ustawodawstwo dotyczące systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej.

Zdaniem Gasiuk-Pihowicz opinia rzecznika jest "miażdżąca".  - podkreśliła posłanka KO.

Odnosząc się do sprawy sędziego Wróbla, Gasiuk-Pihowicz oceniła, że wniosek prokuratury jest "absurdalny".  - zaznaczyła.

Posłanka zwróciła uwagę, że to sędzia Wróbel był w ubiegłym roku kontrkandydatem obecnej I prezes SN Małgorzaty Manowskiej, kiedy ta ubiegała się o tę funkcję.  - stwierdziła.

"Izba Dyscyplinarna sądem nie jest"

Z kolei obecny prezes Izby Karnej SN Michał Laskowski mówił, że "należy sobie zadać pytanie, dlaczego Prokuratura Krajowa zdecydowała się na tak poważny wniosek wobec sędziego Wróbla".  - powiedział.

Sędzia Laskowski dodał, że mężczyzna, którego dotyczyła kwestia zwolnienia ostatecznie został skazany prawomocnie, a czas który spędził w zakładzie karnym z powodu zdarzeń w związku z którymi chce się postawić zarzuty sędziemu Wróblowi, zostały mu zaliczone na poczet kary.

Prezes Laskowski odczytał też list sędziego Wróbla skierowany do zgromadzonych.  - napisał sędzia Wróbel dziękując za wsparcie.

Sędziowie "nie sprawdzają osobiście"

Prokuratura Krajowa złożyła w marcu wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Wiesławowi Wróblowi, który w maju zeszłego roku był jednym z kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego. Według prokuratury sędzia Wróbel zasiadał w składzie SN, który w październiku 2019 r. uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu wobec mężczyzny skazanego na dwa lata pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Zdaniem śledczych sędzia wbrew obowiązkowi nie sprawdził, czy kara jest już wykonywana.  - poinformowała prokuratura.

Po wniosku prokuratury Sąd Najwyższy wydał oświadczenie w którym napisano, że sędziowie nie sprawdzają osobiście wykonania zapadłych decyzji procesowych, a po ujawnieniu nieprawidłowości w tej sprawie były prowadzone postępowania dyscyplinarne przeciwko pracownikom sądu i wyciągnięte konsekwencja.

Natomiast ponad 60 sędziów SN - czynnych i w stanie spoczynku - oświadczyło, że kierowanie wniosków o uchylenie immunitetu ma na celu zdyskredytowanie sędziów krytycznie nastawionych do zmian w systemie wymiaru sprawiedliwości, a także jest próbą wywołania efektu mrożącego w odniesieniu do pozostałych. Ze stanowiskiem tym nie zgadza się PK, która podkreśla, że była "zobligowana przepisami prawa" do rozpoczęcia działań zmierzających do pociągnięcia do odpowiedzialności winnych sytuacji, w wyniku której dwóch osadzonych zostało bezprawnie pozbawionych wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj