Dziennik Gazeta Prawana logo

Karetka nie była w stanie dotrzeć do uchodźców. Akcja "medyków na granicy" trwała ponad 6 godzin

21 października 2021, 08:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
karetka ambulans ratownictwo medyczne pogotowie ratunkowe
<p>Karetka pogotowia ratunkowego</p>/dziennik.pl
"Medycy na granicy" ruszyli na pomoc "dużej grupie uchodźców". Akcja była niezwykle trudna, bo do ratowanych nie można było dotrzeć karetką. 

"Okazało się, że niemożliwe jest dotarcie do poszkodowanych żadnym pojazdem - musieliśmy zaparkować na końcu drogi i przedrzeć się do grupy nocą przez gęsty las razem z naszym sprzętem oraz pakietami pomocowymi. Nieśliśmy ze sobą około 35 litrów wody oraz kilka termosów z gorącą herbatą. Marsz po grząskim terenie, przez gęsto usiane przewalone drzewa trwał około 40 minut" - napisali medycy na swoim profilu na Facebooku.

Okazało się, że w lesie czekało na pomoc 8 mężczyzn, 16 dzieci i 6 kobiet. Jedna z nich była w ciąży, a jeden z mężczyzn miał amputowaną część nogi. Wszyscy byli bardzo głodni i wychłodzeni. Nikt z tej grupy nie chciał jednak trafić do szpitala, bo bali się, że zostaną oddzieleni od rodzin. Ratownicy podali więc poszkodowanym leki, zostawili duże ilości żywności i wody. "Na pożegnanie zostaliśmy wyściskani" - piszą. Dodają też, że to była jedna z ich najcięższych interwencji, która trwała ponad 6 godzin. "Nigdy, w całym swoim życiu zawodowym, nie widzieliśmy czegoś takiego" - komentują. 

Kim są "medycy na granicy"?

"Medycy na granicy" to grupa osób z wykształceniem medycznym, która ruszyła na granicę polsko-białoruską, by pomagać uchodźcom. Nie mogą jednak wjechać bezpośrednio do strefy stanu wyjątkowego - MSWiA odmówiło im zgody.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj