Błaszczak w programie "Gość Wiadomości" w TVP1 pytany był o sytuację na polsko-białoruskiej granicy - czy spodziewamy się kolejnych ataków hybrydowych oraz czy jesteśmy na nie gotowi. - - odpowiedział szef MON.
- - zaznaczył.
Jak tłumaczył, obecnie jest
"Jesteśmy przygotowani, że ten kryzys będzie trwał"
Pytany, czy to, że zniknęły obozowiska bezpośrednio przy naszej granicy, nie oznacza, że kryzys słabnie, odparł: - - dodał minister ON.
- - zapewnił Błaszczak.
Minister podkreślił, że strzeżenie polskiej granicy jest obowiązkiem Straży Granicznej, ale - jak zauważył - zadanie to będzie wymagało wsparcia ze strony żołnierzy Wojska Polskiego "przez dłuższy czas".
Na granicach UE i Białorusi trwa kryzys, od czasu, gdy na wiosnę gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy białoruskiej z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie podkreślają, że to efekt celowych działań reżimu Łukaszenki, który instrumentalnie wykorzystuje migrantów, w odpowiedzi na sankcje.
Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 34 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego ponad 6 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.
Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek rządu. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni - do 2 grudnia.