Prof. Pyrć w rozmowie z Radiem ZET zwraca uwagę, że do tej pory na całym świecie potwierdzono zaledwie 66 przypadków zakażenia tym wariantem.

Reklama

Niepokojące jest natomiast to, że ten wariant posiada mutacje, powiązane z większą transmisyjnością - czyli łatwiejszym przenoszeniem się między ludźmi, a po drugie - z unikaniem naszych przeciwciał, wykształconych po przechorowaniu czy szczepieniu - zauważa prof. Pyrć.

Z powodu wykrycia nowego wariantu koronawirusa granice dla podróżnych z krajów południowej Afryki zamknęły już Wielka Brytania i Włochy. Podobne działania rekomenduje Komisja Europejska.

Być może ograniczą one falę zakażeń z tych krajów, jeżeli miałaby przyjść. Z drugiej strony, patrząc na poprzednie fale i warianty, można założyć, że skoro ten wariant jest już w Hong-Kongu, Izraelu, to możliwe, że jest też w Polsce - komentuje dla Radia Zet prof. Krzysztof Pyrć.