W homilii wygłoszonej w katedrze wawelskiej w Niedzielę Palmową, w 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej, metropolita krakowski przypomniał mękę Jezusa i nawiązywał do polskiej historii.
Jak mówił, Jezus tryumfalnie wjeżdżając do Jerozolimy, na tydzień przed śmiercią na krzyżu, upomniał się o prawdę. Wiara w Boga jest kryterium podziału świata, a kluczem do tego podziału jest prawda.
Co Lech Kaczyński miał powiedzieć w Katyniu?
Mówiąc o prawdzie abp Jędraszewski przypomniał słowa, które 10 kwietnia 2010 r. ówczesny prezydent śp. Lech Kaczyński miał powiedzieć w Katyniu, podczas obchodów 70. rocznicy zbrodni tam dokonanej. - cytował śp. prezydenta metropolita krakowski.
Abp Jędraszewski: Wtedy zrodziło się kłamstwo smoleńskie
Jak podkreślił, prezydent Lecha Kaczyński nie zdołał już tych słów wypowiedzieć, choć udał się razem z innymi wybitnymi przedstawicielami polskiego narodu, „by niejako odkłamać kłamstwo katyńskie, by stanąć u grobu naszych zamordowanych zdradziecko oficerów w 1940 roku, by szukać fundamentu prawdy, a przez to pojednania, i lepszej przyszłości dla Polski dla Europy dla świata”.
Abp Jędraszewski powiedział, że właśnie wtedy, w obliczu śmierci Lecha Kaczyńskiego i polskiej delegacji 10 kwietnia 2010, zrodziło się kłamstwo smoleńskie, które – tak jak kłamstwo katyńskie – „dzieli, sprawia, że nie można dojść do pełni pojednania w naszym narodzie”.
Arcybiskup: To raczej brzoza powinna zostać ścięta
– jak uzasadniał arcybiskup –
Według niego, są siły zainteresowane tym, aby „przynajmniej nasze pokolenie” nie mogło się dowiedzieć o prawdzie sprzed 12 lat.; aby „to kłamstwo zostało pokryte milczeniem, na wzór nakazanego milczenia, które zapanowało nad grobami katyńskimi”.
- ocenił abp Jędraszewski.
Podkreślił, że Jezus, „najwyższa osobowa prawda” zmartwychwstał i dlatego każde kłamstwo – czy to katyńskie, czy smoleńskie, czy dotyczące Ukrainy – zostanie zwyciężone. - podsumował metroplita krakowski.