Jeden z nich został zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego. Obywatel uważa bowiem, że przepis narusza zagwarantowane w ustawie zasadniczej prawo do sądu. Chodzi o regulację, zgodnie z którą w okresie
epidemii lub zagrożenia epidemicznego oraz rok po odwołaniu ostatniego z tych stanów przewodniczący składów orzekających mogą zdecydować - nawet wbrew woli stron - o niejawnym rozpatrzeniu sprawy.
Absolwentka Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Z Dziennikiem Gazetą Prawną związana od 2006 r. Od roku zajmuje stanowisko zastępcy kierownika działu Prawo. Specjalizuje się w prawach konsumentów. W zakresie jej zainteresowań leży również wymiar sprawiedliwości, a przede wszystkim problemy związane z funkcjonowaniem sądownictwa powszechnego. Pisze także z zakresu prawa cywilnego oraz procedury cywilnej.