Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Jej rzeczniczka Marta Zawada-Dybek poinformowała PAP, że do zgonu dwuletniego chłopczyka doszło w drugiej połowie maja. - powiedziała prok. Zawada-Dybek.
O śmierci chłopczyka w jednym z mysłowickich mieszkań policja i prokuratura dowiedziały się od pracowników pogotowia. – wyjaśniła rzeczniczka.
Prokuratura nie informuje, w jaki sposób podejrzana odniosła się do zarzutu, nie podaje też jaka – według ustaleń biegłych - była przyczyna śmierci dziecka. Tłumaczy to dobrem postępowania, które jest na wczesnym etapie. Według katowickiego dodatku "Gazety Wyborczej", kobieta prawdopodobnie udusiła swoje dziecko, a później zadzwoniła na pogotowie.
Śmierć 4-miesięcznego dziecka
W 2014 r. także doszło do zgonu dziecka tej samej kobiety, miało ono 4 miesiące. Materiał dowodowy, przede wszystkim opinia biegłych zakresu z medycyny sądowej wskazywały jednoznacznie, że zgon nastąpił z przyczyn chorobowych, dlatego prokuratura umorzyła śledztwo. - zaznaczyła prok. Zawada-Dybek.
autor: Krzysztof Konopka