Dziennik Gazeta Prawana logo

Makabryczne odkrycie w woj. dolnośląskim. W studni znaleziono...

18 października 2022, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Karetka pogotowia ambulans kogut
<p>Kogut karetki pogotowia</p>/dziennik.pl
Straż pożarna uratowała 54-letnią kobietę, która znajdowała się w studni, na prywatnej posesji w miejscowości Stanowice w pow. oławskim. Po odpompowaniu wody okazało się, że w studni znajduje się również ciało 64-letnego mężczyzny.

O tym, że w studni na prywatnej posesji w miejscowości Stanowice znajduje się kobieta potrzebująca pomocy poinformowano policję w nocy z niedzieli na poniedziałek – powiedziała PAP rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Oławie asp. sztab. Wioletta Polerowicz. Dodała, że ciało 64-latka poddane będzie sekcji zwłok, która ma wyjaśnić przyczyny zgonu. Policjantka zastrzegła, że na razie są to wszystkie informacje, które może przekazać w tej sprawie.

"Noga kobiety była uwięziona w..."

Rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Oławie st. bryg. mgr inż. Krzysztof Gielsa powiedział PAP, że na początku akcji ratowniczej strażacy nie mogli wydobyć kobiety ze studni. – mówił Gielsa. Dodał, że noga kobiety była uwięziona w zniszczonej płycie.

Po wyciągnięciu 54-latki, strażacy podnieśli zniszczoną płytę - pod nią znajdowało się ciało 64-latka. Okoliczności tragicznego zdarzenia bada policja pod nadzorem prokuratury.

Ustalenia wrocławskiej prokuratury

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Anna Placzek-Grzelak powiedziała PAP, że zdarzenie to najprawdopodobniej efekt nieszczęśliwego wypadku.  – powiedziała prokurator.

Autor: Piotr Doczekalski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Paweł Auguff

Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Financial Times": Na świecie toczy się coraz więcej konfliktów zbrojnych »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj